niedziela, 10 czerwca 2018

Gdzie rosną pieniądze. Pierwszy poradnik o tym, jak znaleźć pieniądze, nie wychodząc z domu. Joanna Dymmel

TYTUŁ: Gdzie rosną pieniądze. 
Pierwszy poradnik o tym, jak znaleźć pieniądze, nie wychodząc z domu.
AUTOR: Joanna Dymmel
WYDAWNICTWO: Znak Literanova
GATUNEK: poradnik
STRON: 224
DATA PREMIERY: 23 maja 2018 roku

Egzemplarz recenzyjny dzięki uprzejmości Wydawnictwa
 Znak Literanova.



Zdjęcie autorskie Iza w labiryncie książek




Kto z nas nie słyszał, że pieniądze nie leżą na ulicy albo nie rosną na drzewach? 
Pieniądz -  dla niektórych temat drażliwy.
Jedno jest pewne - niezależnie od ilości zer na koncie zawsze człowiek chce mieć więcej. Zawsze na coś brakuje. Tylko nie zawsze wiadomo skąd je wziąć. Więcej pracować? Mniej wydawać? Każdy szuka swojego sposobu. Ja znam tę tematykę z innych opracowań. Temat doszczegółowiła Joanna Dymmel w swoim poradniku.

Jak myślisz: jak znaleźć pieniądze nie wychodząc z domu? 
Tak sobie myślę, że Pani Joanna zauważyła i wykorzystała fakt, że Polacy, po latach pustych półek, dali się porwać szalonemu konsumpcjonizmowi w wolnej Polsce. Bo promocja, bo tanio, bo rabat, bo okazja... Żal nie kupić. A po kilku latach mieszkania, strychy i piwnice pękają w szwach. Gdzie nie zajrzysz, tam graciarnia.

I właśnie te składowiska rzeczy kupionych nie wiadomo po co autorka każe przejrzeć. Jako projektantka wnętrz patrzy na rzeczy zupełnie inaczej. Coś, co dla  Ciebie jest gratem lub śmieciem, dla Pani Dymmel jest rzeczą, którą można spieniężyć. Nie wierzycie? 

I teraz polecę "prywatą". Ja jestem najlepszym przykładem, że to co pisze autorka ma rację bytu. Wymyśliłam sobie malowanie całego domu. I to był świetny pomysł. Musiałam każde pomieszczenie opróżnić z rzeczy, pomalować i wstawić z powrotem. I wtedy do mnie dotarło, ile mam tych klamotów. Rzeczy, które mam tylko nie wiem po co. Tu ubrania, w których nie chodzę, tu zabawki, którymi nie bawią się moje dzieci, tam książki do których nie planuję wrócić. Nie wszystko wróciło na swoje miejsce...
I wtedy trafił w moje ręce ten poradnik. Jak znak od losu. Wiele poruszonych wątków było mi znanych, ale kilka czytałam z dużym zainteresowaniem. Sporo rzeczy miałam już wystawione przed lekturą tej książki na znanym portalu sprzedażowym. Ale okazało się, że źle sformułowałam te ogłoszenia. Albo nieodpowiednio  zapakowałam paczkę do wysyłki.  I tak dalej. I tak dalej. Mnóstwo drobnych rad, ale jakże ważnych.
Autorka zmusza czytelników do wielu przemyśleń. Co zrobić z rzeczami nam niepotrzebnymi? Co zrobić z rzeczami uszkodzonymi? Jak wycenić klamoty? Jak i gdzie je sprzedać? Dla mnie najważniejszą radą była ta, która kazała spojrzeć na swoje zagruzowane mieszkanie innymi oczami. Nie jak na składowisko śmieci, ale jak na zamrożony kapitał. Bo z taką refleksją zostałam po tej lekturze: coś co dla mnie jest gratem, to dla innego człowieka może być poszukiwanym towarem. Nigdy nie wiesz czego szukają osoby, które przeglądają portale sprzedażowe. 
Po przeczytaniu tego poradnika ilość moich ogłoszeń z rzeczami do sprzedaży zwiększyła się dwukrotnie. I na tym nie koniec. A pięć musiałam zamknąć w ciągu pierwszego tygodnia. Bo znaleźli się kupcy...
Polecam za autorką: spójrz na swój dom inaczej: czy wszystkie "graty", które gromadzisz rzeczywiście są Ci potrzebne? Przeczytaj ten poradnik i zobacz jakie to łatwe. Bo przecież pieniądze nie rosną na drzewach, tylko chowają się po kątach w Twoim mieszkaniu...

Polecam. 

PS. Polecam pieniądze ze sprzedaży odkładać w osobne miejsce. I po roku podliczyć. To dopiero robi wrażenie...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz