poniedziałek, 31 grudnia 2018

Czytelnicze podsumowanie 2018 roku

PODSUMOWANIE ROKU 2018 


TOP NAJ 2018.

Na podium bezapelacyjnie lądują audiobooki. To moje odkrycie 2017 roku. 

Dzięki audiobookom sprzątanie czy prace w ogrodzie nabierają innego wymiaru  

A zaraz za nimi (kolejność przypadkowa):



Literatura faktu/reportaże:

"Dziewczęta z Auschwitz" Sylwia Winnik


"Dziewczyny z Wołynia" Anna Herbich

"Dziewczyny z Syberii" Anna Herbich

"Kres. Wołyń. Historie dzieci ocalonych z pogromu" Konrad Piskała, Leon Popek, Tomasz Potkaj


"Wakacje nad Adriatykiem" Zofia Posmysz


"Życie na miarę. Odzieżowe niewolnictwo" Marek Rabij.


"Urobieni. Reportaże o pracy" Marek Szymaniak


"Życie po duńsku. Rok w najszczęśliwszym kraju na świecie"  Helen Russell


"Nie przeproszę, że urodziłam. Historie rodzin z in vitro" Karolina Domagalska



Oraz inne spoza tego gatunku:


Polscy pisarze:

Dominik W. Rettinger "Kommando Puff"


Maciej Siembida "Miejsce i imię", "444"


Krzysztof Bochus "Czarny manuskrypt", "Szkarłatna głębia", "Martwy błękit"


Thomas Arnold "Mauzoleum"


Krzysztof Koziołek "Nie pozwól mi umrzeć"




Debiut roku:

"Zapach Mazur"  Małgorzata Manelska


"Best Seler i zagadka znikających warzyw" Mikołaj Marcela


"Ale mnie strzeż od wszelkiego złego" Izabela Bucka




Porażki roku:

"Na skraju załamania" B.A. Paris

"Żmijowisko" Wojciech Chmielarz

"Tatuażysta z Auschwitz" Heather Morris



W 2018 roku przeczytałam 171 książek. O 10 więcej niż rok wcześniej. Nie o wszystkich pisałam tutaj. Część moich opinii można znaleźć na Facebooku w grupie "52 książki", a większość jednak na blogu.


Podsumowując:


Literatura faktu, po którą wcześniej nie sięgałam okazała się bardzo emocjonująca. Będę dalej szukać książek w tej tematyce.


Moim tegorocznym odkryciem są współcześnie piszący panowie. Jest zachwycona ich książkami i będę wyglądać kolejnych.


Trzy wyżej wymienione debiuty okazały się rewelacyjne. Nie mogłam wyjść z podziwu. Kłaniam się nisko. Czekam na następne.


A o porażkach napiszę tylko, że panowie i panie od reklamy spisali się lepiej od samych autorów. I już raczej nie sięgnę po inne ich pozycje.

W nadchodzącym roku życzę Wam i sobie samych zachwycających lektur.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz