czwartek, 1 sierpnia 2019

Powstańcy. Ostatni świadkowie walczącej Warszawy. Historie prawdziwe. Magda Łucyan

TYTUŁ: Powstańcy. Ostatni świadkowie walczącej Warszawy. Prawdziwe historie.
AUTOR: Magda Łucyan
WYDAWNICTWO: Znak Horyzont
GATUNEK: literatura współczesna/faktu
STRON: 288
Data premiery: 15 lipca 2019

Egzemplarz recenzyjny dzięki uprzejmości Wydawnictwa Znak Horyzont


Zdjęcie autorskie Iza w labiryncie książek




Dziś mija 75 rocznica wybuchu Powstania Warszawskiego. 

75 lat to kawał czasu. I to mi uświadamia, że żyjących świadków tamtych wydarzeń jest coraz mniej.
Magda Łucyan przeprowadziła kilka rozmów z Powstańcami. Oddała im głos, by mogli opowiedzieć o tamtym okrutnym czasie.

Trzeba pamiętać, że uczestnicy Powstania mieli, w większości, po kilkanaście lat. Teraz są już osobami u kresu życia. Dwoje rozmówców nie dożyło wydania książki. 
Wszyscy oni wspominają życie w okupowanej Warszawie. Wojna odebrała im nie tylko młodość, lecz także rodziny, przyjaciół, znajomych, dom i plany na przyszłość. I tak właśnie oni opowiadają. Przez pryzmat swoich utraconych nadziei, głodu i wszechogarniającej śmierci w okupowanej stolicy.
Opowiadają jak wyglądało życie w Warszawie, jak musieli sobie radzić ze stratami. Jak zdobywali jedzenie, uczęszczali na komplety i usiłowali prowadzić "normalne" życie.
O samym powstaniu opowiadają z różnych perspektyw: żołnierza, sanitariuszki czy łączniczki. Z jaką nadzieją przystępowali do powstania (liczyli, że będzie trwało kilka dni), jak zdobywali broń i żywność. Wspominają też braki amunicji, znikomą dostępność leków i środków higienicznych czy problemy z dostępem do wody. Woda była bardzo ważna. Był gorący sierpień. Wielu z nas rozmawiając o Powstaniu Warszawskim myśli o walce zbrojnej, a tutaj uczestniczki tego wydarzenia opowiadały też np. o problemach z utrzymaniem higieny czy o niewyobrażalnym smrodzie palącego się miasta. O tym też trzeba pamiętać.
Wspominają także swoje życie po Powstaniu. Życie każdego z nich nie zawsze potoczyło się zgodnie z ich oczekiwaniami. 

Autorka oddała głos warszawskim bohaterom. Pozwoliła im wspominać, opowiadać. Bardzo niewiele dodawała od siebie, tylko jedynie w kwestii wytłumaczenia czy rozwinięcia tematu.
Mnie do gustu przypadło też to, że na początku poszczególnych rozdziałów, w którym każdy z bohaterów opowiadał o sobie, była krótka notka o danym warszawiaku, a także dużo zdjęć.
O chwilę zadumy przyprawiały mnie przesłania, który każdy z powstańców skierował do czytelnika.
Jak powiedział Edmund Baranowski ps. "Jur":

"Wolność nie jest dana raz na zawsze i trzeba o tym pamiętać".

Pamiętajmy.

Polecam.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz