piątek, 24 lutego 2023

Dorastanie w cieniu wojny. Władysław Gołkiewicz

 

TYTUŁDorastanie w cieniu wojny.
AUTOR: Władysław Gołkiewicz
WYDAWNICTWO: Novae Res 
GATUNEK: wspomnienia
STRON: 258
DATA PREMIERY: 28 sierpnia 2020



Zdjęcie autorskie Iza w labiryncie książek



Historia małego Bogdana to głos części pokolenia urodzonego w latach 30 XX wieku, któremu dane było przeżyć drugą wojnę światową. Można powiedzieć, że historia jakich wiele i do tego niezbyt ciekawie opowiedziana. Tak może się wydawać i takie można odnieść pierwsze wrażenie. Spróbuję jednak przekonać potencjalnych czytelników, że książka warta jest uwagi.

           Ta książka jest trochę inna niż wszystkie z nurtu wspomnień wojennych. Najczęściej w opowieściach tych, którzy przeżyli najwięcej miejsca zajmuje właśnie wojna. I autorzy skupiają się na wojnie i jej okrucieństwie. 
Kiedy Niemcy napadają na Polskę Bogdan ma 6 lat, mieszka w Kowlu na Wołyniu w otoczeniu licznej rodziny i przyjaciół. Przychodzi moment, w którym familia małego Bogusia musi podjąć decyzję o ucieczce. I tak zaczyna się wieloletnia odyseja rodziny Gołkiewiczów. W odróżnieniu od innych relacji ocaleńców w tej książce nie ma opisów mordów ani relacji ze zdarzeń ociekających krwią. Autor w centrum uwagi stawia rodzinę i panujące w niej korelacje. Wielokrotnie podkreśla, że ma dużo szczęścia, gdyż jest z rodziną pomimo panujących wszędzie okropności. W tej opowieści jest śmierć, głód, strach, bieda, nieustająca podróż, ale pomimo tego Gołkiewicz nie na nich się skupia. Autor w każdej sytuacji szuka pozytywów i dziękuje za to, co ma, a nie na tym, czego mu brakuje. Nie ma domu, ale ma rodzinę. Bo to właśnie rodzina jest dla niego najważniejsza. To jeden z plusów tej historii i jednocześnie wyróżnik w gąszczu pozostałych lektur wspomnieniowych.
Drugim przejawem inności są odwrócone proporcje fabuły. Polega to na tym, że opisywany okres wojenny zajmuje w tej powieści znacznie mniej miejsca niż czas powojenny. Najczęściej we wspomnieniach opisywane wydarzenia kończą się wraz z końcem wojny, a czas pokoju opisany jest pokrótce. Autor przedstawił obszernie swoje życie w Polsce powojennej z jego blaskami i cieniami. Poczytamy jak odnalazł się w rzeczywistości socjalistycznej, jaki wybrał zawód i jak wyglądała rodzina, którą założył. I to jest dla mnie duży plus, bo kiedy czytam wspomnienia z okresu wojny, to za często się zastanawiam jak wyglądało życie w czasie pokoju i jak sama wojna wpłynęła na dalsze życie bohaterów wspomnień. I tu właśnie dostałam odpowiedzi na część nurtujących mnie pytań we wspomnianej tematyce. I muszę podkreślić z całą siłą, że autor w każdym opisywanych okresie życia skupia się na jego pozytywnych walorach. Nie narzeka, nie czuje złości, nie szuka zemsty. Jest to mi bliska filozofia życia, w której dominuje wdzięczność, a nie skupianie się na negatywach.

Podsumowując: literatura wspomnieniowa, którą warto przeczytać. Trochę inna niż większość dostępna na rynku, ale wzbudzająca nie mniej refleksji i powodów do przemyśleń.

Polecam.

poniedziałek, 20 lutego 2023

Magazyn. Rob Hart

 

                                                          TYTUŁ: Magazyn
AUTOR: Rob Hart
WYDAWNICTWO: W.A.B
GATUNEK: powieść 
STRON: 495
DATA PREMIERY: 29 stycznia 2020



Zdjęcie autorskie Iza w labiryncie książek



Liga broni, liga radzi, liga nigdy cię nie zdradzi.” to cytat z filmu Seksmisja Juliusza Machulskiego, który cały czas krążył po mojej głowie w trakcie czytania. Tylko że zamiast Liga w książce przewija się coś zupełnie innego, a jednak podobnego.

Chcę coś ustalić, zanim przejdę dalej. Definicję antyutopii podaję za Wikipedią:

Antyutopia (utopia negatywna) – utwór przedstawiający społeczeństwo przyszłości, którego organizacja polega na ograniczaniu wolności jednostki poprzez całkowite podporządkowanie jej systemowi władzy.

W trakcie czytania nachodziły mnie myśli, że George Orwell może być dumny. Ma swojego następcę. Tak, uważam, że Hart tą książką dorównuje Orwellowi. Ale do rzeczy.

Trzech bohaterów i trzy spojrzenia na rzeczywistość. Zinna, Paxton i Gibson. Oraz jeszcze jeden uczestnik tej opowieści, czyli Chmura. Największa korporacja na świecie, która zmonopolizowała rynek amerykański oraz wymarzony pracodawca dla bardzo wielu ludzi.  Zinna to kobieta, która wybrała pracę w Chmurze, bo ma swoje tajemnicze powody. Paxton to facet, któremu Chmura przejęła interes i nie ma za bardzo innego pomysłu na życie. Tajemniczy Gibson to założyciel Chmury, który prowadzi bloga i poprzez wpisy poznajemy, jakie wartości przyświecały mu w momencie zakładania firmy, a jakie obecnie.

Dla mnie Hart jest świetnym obserwatorem rzeczywistości i rewelacyjnie przemycił pewne prawdy i spostrzeżenia dotyczące otaczającego nas świata. Nadmierny konsumpcjonizm jest jednym z głównych tematów, na którym pochylił się autor. Chcemy posiadać więcej i szybciej. Byle mieć. I to zapewnia Chmura, która używa nawet dronów do dostarczania swoich produktów. Drugim jest poddanie się systemowi, czyli oddanie wolności w zamian za zapewnienie potrzeb, o które już nie musimy się martwić. Kontrola prawie każdego aspektu życia w zamian za pracę i spokojne życie. Trzecim tematem, który zwrócił moją uwagę jest niegodzenie się na życie w kontrolowanym systemie i próba jego zniszczenia od wewnątrz. Czy można zniszczyć coś, co daje źródło utrzymania tylu ludziom, a z drugiej zaspokaja potrzeby zakupowe jeszcze większej rzeszy obywateli? Ostatnim tematem, który wzbudził moje zaciekawienie jest historia Gibsona, założyciela Chmury. Idee, które mu przyświecały w momencie zakładania firmy były jak najbardziej godne uznania. Bo czy można negować potrzebę ochrony środowiska czy czynienie życia bardziej wygodnym? Dla mnie nie. Autor pokazuje jak wyznawane wartości mogą ulec zmianie, a w zasadzie zniekształceniu i wybaczeniu. I do czego może to doprowadzić.

Wychodzę z założenia, aby nie zdradzać istotnych szczegółów i nie psuć frajdy z czytania kolejnym czytelnikom. Dlatego napisałam tak ogólnikowo. Polecam czytać powoli i wyłapywać w treści pewne ukryte przekazy i czytać między wierszami. W wielu miejscach można mieć ciarki na plecach.

Polecam.


PS Po skończonej lekturze uważam, że okładka genialna w swej prostocie i idealnie pasuje do treści.

niedziela, 19 lutego 2023

Niegodziwość ojców. Åsa Larsson

                                                             

         TYTUŁ: Niegodziwość ojców
AUTOR: Åsa Larsson
WYDAWNICTWO: Wydawnictwo Literackie
GATUNEK: kryminał
STRON: 650
DATA PREMIERY: 25 stycznia 2023
SERIA: Rebeka Martinsson (tom 6)


Zdjęcie autorskie Iza w labiryncie książek



Trochę się w tej Kirunie dzieje! Truposze w zamrażalce i dziwki w śniegu.

To zdanie z książki, które ją świetnie podsumowuje.

Niegodziwość ojców to tom 6 z Rebeką Martinsson w roli głównej i jednocześnie ostatni, jak napisała autorka na końcu książki.

W czerwcu 2014 roku przeczytałam:

Burza słoneczna
Krew, którą nasiąkła"
I tylko czarna ścieżka"
Aż gniew twój przeminie"
W ofierze Molochowi"
I tak wtedy o nich napisałam: Szwedzkie kryminały, które mnie wciągnęły, tak, że czułam niemal ten śnieg i mróz.

Najlepsza Szwedzka Powieść Kryminalna 2021 roku. Tak czytamy na okładce. Ale czy na pewno?

Pani Larsson wychowała się w Kirunie i tam też umieściła akcję swojej serii z Rebeką. Zna dobrze historię tych okolic i topografię terenu. I to czuć w trakcie czytania. To jeden z plusów tego kryminału.

Zagadka kryminalna skonstruowana tak, że trudno dojść do rozwiązania. Duże znaczenie ma tutaj przeszłość, którą autorka odkrywa powoli. I kiedy już myślałam, że znalazłam rozstrzygnięcie, to autorka pokazała mi, że jednak się mylę. Element zaskoczenia jest tym, co bardzo lubię. Kolejny plus.

Opisy przyrody i mnogość określeń na różne rodzaje śniegu imponująca. Tak jak w poprzednich częściach czułam zimno i oczami wyobraźni widziałam opisywane widoki. Kolejny plus.

Dużą zaletą są szczegóły z życia bokserskiego, jak i rynku nieruchomości z jego plusami i minusami. Jak się okazuje patodeweloperka to nie jest specjalność polska.

Czy książka ma jakieś minusy? Tak, znalazłam jeden. Jak dla mnie ta historia jest za bardzo rozwleczona. Wiele fragmentów wygląda na zapchajdziury i niewiele wnoszą do fabuły. Książka mogłaby być o 1/3 krótsza.

Czy jest to Najlepsza Szwedzka Powieść Kryminalna 2021 roku? Dla mnie nie. Ale jest to jednocześnie bardzo dobry kryminał ze świetnym tłem obyczajowo-społecznym i rewelacyjnie przedstawionym klimatem opisywanych terenów.

Polecam.

poniedziałek, 6 lutego 2023

Zanim wystygnie kawa. Toshikazu Kawaguchi

 

TYTUŁ: Zanim wystygnie kawa
AUTORToshikazu Kawaguchi
WYDAWNICTWO: Relacja
GATUNEKliteratura piękna
LICZBA STRON: 220
DATA PREMIERY: 13 lipca 2022 roku
CYKL: Zanim wystygnie kawa (tom 1)

Zdjęcie autorskie Iza w labiryncie książek



To moje kolejne udane spotkanie ze współczesną literaturą japońską. 
Gdyby ktoś mi wcześniej powiedział, że współczesna twórczość z Kraju Kwitnącej Wiśni tak bardzo przypadnie mi do gustu, to bym w życiu nie uwierzyła. Dobrze czasem opuścić swoją strefę czytelniczego komfortu.

Ta książka, tak samo jak wcześniej przeze mnie przeczytane lektury napisane przez Japończyków, wystawiają moją cierpliwość na wielką próbę. To piszę ja, niecierpliwiec książkowy. Tutaj również akcja toczy się niespiesznie. Przyglądamy się pewnej klimatycznej kawiarni, w której spotykają się ludzie, którzy chcą się cofnąć w czasie. Jednak taka podróż ma wiele obwarowań. Jednym z nich jest to, że osoba, z którą chcemy się spotkać musiała odwiedzić kawiarnię. Innym jest to, że trzeba powrócić do rzeczywistości, jak mówi tytuł, zanim wystygnie kawa. Krzesło jest też jednym z warunków przeniesienia w czasie. Zalecam zwrócić uwagę na ten motyw. Mamy cztery rozdziały i cztery różne historie. Każdy z bohaterów ma swoje powody, dla których chce odbyć tę dziwną podróż.
Są to piękne historie, które powodują, że łza kręci się oku, a myśli wirują jak na karuzeli. I nagle czytelnik zastanawia się, czy też by chciał odbyć taką podróż, a jeśli tak, to z kim by się chciał spotkać i co powiedzieć. Ja w trakcie lektury co chwilę przerywałam czytanie i zastanawiałam się nad wieloma sprawami. Czy NAPRAWDĘ chciałabym cofnąć się w czasie? Co by to zmieniło? Czy po wszystkim czułabym się lepiej? I cały czas gdzieś z tyłu głowy przewijała mi się myśl, że przecież te wszystkie osoby i wydarzenia z przeszłości doprowadziły mnie do tego miejsca, w którym jestem teraz. Mnóstwo pytań i powodów do refleksji. Zwróciłam też uwagę na dużą wrażliwość i subtelność autora w sposobie opowiedzenia tych historii.

Jak doczytałam w sieci, ta książka to pierwsza z kilku, które ukażą się w cyklu o nazwie: Zanim wystygnie kawa. Z wielką chęcią sięgnę po kolejne. Nie tylko treść mnie zachwyciła, ale też okładka, która jest bardzo w moim guście i idealnie pasuje do treści.

Polecam.