Pokazywanie postów oznaczonych etykietą śmiercć. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą śmiercć. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 17 listopada 2019

Tajemnica z Auschwitz. Nina Majewska-Brown

TYTUŁTajemnica z Auschwitz
AUTOR: Nina Majewska-Brown
WYDAWNICTWO: Bellona
GATUNEK: na faktach, literatura współczesna
LICZBA STRON: 360
DATA PREMIERY: 13 listopada 2019 


Zdjęcie autorskie Iza w labiryncie książek



Po książkę sięgnęłam, bo porusza temat, po który sięgam najczęściej, czyli druga wojna światowa.
A jeszcze do tego jest to historia, która wydarzyła się naprawdę.
Postanowiłam dać szansę autorce, której twórczości do tej pory nie znałam.

Dziś będzie krótko. 

Ta książka ma kilka plusów.

Autorka przeniosła na karty swej powieści historię Stefani Stawowy i tym sposobem uchroniła ją od zapomnienia. A warto o niej pamiętać, bo to kolejny przykład na to, że nie każdy Niemiec był zły, a każdy Polak dobry. I że najbardziej niewiarygodne historie pisze samo życie.

Drugim plusem są zdjęcia bohaterki i jej różnych dokumentów. Robią niesamowite wrażenie.

Kolejny plus to duża ilość przypisów, które czytelnikowi nieobeznanemu z historią ułatwiają zrozumienie pewnych aspektów tej powieści.
I to koniec plusów, niestety.

Minusy są.

Bohaterowie dla mnie bez wyrazu i do tego przedstawieni w sposób nijaki. Stefania Stawowy, córka nadleśniczego, oschłej i surowej matki, siostra Ryśka hulaki i dziecinnej Zośki, zakochana w Staśku Szwarcu, poślubiona Florianowi, matka córkom, więźniarka wielu obozów koncentracyjnych nie wzbudziła we mnie sympatii. Nie potrafiłam jej współczuć, a momentami mnie irytowała. Nie potrafiłam jej ani zrozumieć, ani zrozumieć jej działań.

Sama historia przedstawiona, jak dla mnie, zbyt lekkim językiem. Czytałam jak letnie czytadło.

Powieść ta nie wzbudziła we mnie żadnych emocji ani nie skłoniła do refleksji A tego oczekuję od historii z potencjalnie dużym ładunkiem emocjonalnym. A ta taka mogła być. I to jest mój największy problem z tą książką. Przeczytałam i nic.

Zabrakło mi też rozbudowanego tła historycznego. Podkreślam: rozbudowanego. Tło było, przypisy wyjaśniające były, ale dla mnie to za mało. Odgłos strzałów i problemy ze zdobywaniem jedzenia to dla mnie trochę zbyt skąpe informacje, aby oddać klimat opisywanych wydarzeń.

Głowna bohaterka nie zostawiła suchej nitki na mężu. Na każdym kroku go krytykowała i miała do niego pretensje, że dobro Polski stawia nad dobrem rodziny. To było irytujące. Chętnie bym przeczytała jego wersję wydarzeń. Spojrzała na opisywane przez Stefanię sytuacje okiem jej męża.

Podsumowując: jest to kolejna książka z wojną w tle, która nie spełniła moich oczekiwań. Od tego typu książek wymagam nieco więcej. Tu mi wielu kwestii zabrakło.
Książka nie jest zła, tylko ja nie jestem dla niej  grupą docelową. Tumaczę to sobie tym, że od ponad 20 lat czytam historie związane z Auschwitz i to może zmieniać mój odbiór tej powieści.

Czytaj jeśli chcesz.

sobota, 2 listopada 2019

Zimowy ogród. Kristin Hannah.

TYTUŁ: Zimowy ogród
AUTOR: Kristin Hannah
WYDAWNICTWO: Świat Książki
GATUNEK: literatura współczesna
STRON: 424
DATA PREMIERY: 2 kwietnia 2014
DATA TEGO WYDANIA: 4 września 2019


Zdjęcie autorskie Iza w labiryncie książek


Moją znajomość z tą autorką zaczęłam od Słowika, książki, która wzbudziła same zachwyty. U mnie było, pisząc wprost, bardzo średnio. Nie zrozumiałam całego tego medialnego entuzjazmu, ale postanowiłam dać autorce drugą szansę.
Za to Zimowy ogród, choć w moim odczuciu, dużo mniej znany niż wyżej przytoczony Słowik, podbił moje serce i zawładnął wyobraźnią.

Zimowy ogród to powieść, która przedstawia pewną rodzinę, która ma swoje tajemnice. A dokładnie matka dwóch córek je ma. I kiedy ojciec leży na łożu śmierci, to prosi żonę o wyjawienie sekretów z przeszłości. Tak w skrócie można przedstawić fabułę.
Ta książka ma dwa wątki: współczesny i przeszły. We współczesnym poznajemy córki, którym życie ułożyło się bardzo różnie, ale łączy je niezrozumienie wobec zachowań matki. Wątek z przeszłości to wspomnienia rodzicielki, tak bolesne i traumatyczne, że nie chce do nich wracać.
Autorce udało się przedstawić relacje we współczesnej rodzinie w sposób ciekawy. Jak łatwo jest osądzać bliźnich nie znając ich doświadczeń. Jak trudno zrozumieć decyzje bliskich. Jak trudno wyobrazić sobie pewne zachowania i wybory z czasów wojny w spokojnym czasie pokoju. 
Wojenny Leningrad i współczesne USA. Rosyjska mentalność kontra amerykański komfort. Dwa światy tak bardzo różne. Trudne do połączenia i zrozumienia.
Ta powieść zmusiła mnie do przemyśleń. Musiało upłynąć wiele dni od zakończenia czytania, abym mogła o tej książce napisać. Ile cierpienia może znieść kobieta? Czy można zapomnieć o piekle, które przeżyło się na ziemi? Czy można zrozumieć przeszłość? Czy tajemnice rodzinne mogą wpływać na przyszłość? 
Mnóstwo pytań i niewiele odpowiedzi.
Do gustu przypadł mi także sposób prowadzenia fabuły. Autorka po troszku uchylała tajemnice z przeszłości powodując u mnie wzmożoną ciekawość. Nie mogłam się oderwać od czytania, bo chciałam się jak najszybciej dowiedzieć jak skończy się ta historia.
A sam opis wojennego Leningradu tak sugestywny, że momentami było mi zimno. Bardzo dobrze oddane realia opisywanych czasów i wydarzeń.

Moim zdaniem ta książka jest dużo lepsza od budzącego zachwyty Słowika. Tutaj w wątku współczesnym mamy trudne relacje rodzinne, a w wątku z przeszłości niewyobrażalne doświadczenia i wybory. 

Polecam wszystkim, którzy lubią historie rodzinne z tajemnicami w tle.

Kruchy lód. Krzysztof Bochus

    TYTUŁ :   Kruchy lód AUTOR :  Krzysztof Bochus  WYDAWNICTWO : Skarpa Warszawska GATUNEK:  kryminał STRON : 368 DATA PREMIERY:  13 marca ...