Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Gross-Rosen. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Gross-Rosen. Pokaż wszystkie posty

piątek, 27 stycznia 2023

Chłopiec, który narysował Auschwitz. Thomas Geve


TYTUŁ: Chłopiec, który narysował Auschwitz
AUTOR: Thomas Geve 
WYDAWNICTWO: W.A.B
GATUNEK: biografia, wspomnienia
LICZBA STRON: 320
DATA PREMIERY: 26 stycznia 2022



Zdjęcie autorskie Iza w labiryncie książek



Kolejne świadectwo uczestnika tamtych okrutnych wydarzeń. Szczególnie przejmujące, bo autor trafił do obozu jako nieletni.

Książka ta to wspomnienia żydowskiego chłopca, który w wieku 13 lat trafił wraz z matką do obozu koncentracyjnego w Auschwitz. To, co przeżył i widział w ciągu dwóch lat pobytu w obozie przelał na papier w postaci rysunków. Obóz w Auschwitz to nie jedyny obóz, który przeżył. Gross-Rosen i Buchenwald także odcisnęły piętno na życiu chłopaka. Prace swoje wykonał zaraz po wyzwoleniu. 

Dla mnie jest to niezwykły dokument, który oprócz przejmującej treści ukazuje realia życia w obozie oczami młodego chłopaka w postaci rysunków. Takie połączenie tekstu i obrazów potęguje odczucia czytelnika. Już sam tekst zachwyca szczegółowością opisów. I do tego niesamowita wrażliwość na detale widoczna w narysowanych scenach.

Książka ta kojarzy mi się bardzo z inną lekturą, w której też chłopiec rysował to, co widział w czasie drugiej wojny światowej. Tytuł jej to Uratowany rysunkami autorstwa Waltera Spitzera. I Walter i Thomas byli nieletni w czasie wojny i obaj sobie radzili z traumą za pomocą rysowania tego, czego doświadczyli i co widzieli w obozach.

Dla mnie to jedna z tych pozycji wspomnieniowych, które są bezcenne. Druga wojna światowa widziana oczami nastoletniego chłopca ukazana za pomocą słów i obrazów. 
Niesamowicie ważny głos z piekła, jakim był obóz koncentracyjny wybrzmiewający z dziecka, które patrzy na świat bez bagażu doświadczeń osoby dorosłej i pełnego zrozumienia otaczającej rzeczywistości.

Polecam.

sobota, 12 listopada 2022

Demony śmierci. Tomasz Bonek

 

TYTUŁ: Demony śmierci.
Zbrodniarze z Gross-Rosen
AUTOR: Tomasz Bonek
WYDAWNICTWO: Znak Horyzont
GATUNEK: literatura faktu
STRON: 330
DATA PREMIERY: 27 czerwca 2022


Zdjęcie autorskie Iza w labiryncie książek


To moje drugie spotkanie z autorem. Poprzednia książka, Chemia śmierci, zrobiła na mnie ogromne wrażenie. Byłam ciekawa czy i z drugą historią Bonek sobie poradzi równie dobrze.

Gross-Rosen to, w moim odczuciu, niesłusznie zapomniany obóz. Kiedy poruszany jest temat obozów koncentracyjnych, to większość od razu mówi o Auschwitz. Obóz w Oświęcimiu istnieje w społecznym odbiorze jako pewien symbol zła z okresu drugiej wojny światowej. Po przeczytaniu tej książki moje spojrzenie na niemieckie obozy koncentracyjne uległo zmianie.

Kamienne piekło. Tak określali obóz więźniowie. I to właśnie Im autor oddał głos w tej książce. To Oni, świadkowie tych okrutnych wydarzeń opowiadają tę historię. Historie, których nie da się czytać spokojnie. Niektóre fragmenty aż zapierają dech w piersiach

Auschwitz? W Auschwitz w porównaniu z tym, co działo się w Gross-Rosen, było jak w… sanatorium.

To słowa jednego z więźniów, któremu udało się przeżyć.

Co łączyło te dwa miejsca, Gross-Rosen i Auschwitz? Były to niemieckie obozy koncentracyjne, które poprzez ciężką pracę i głodowe porcje żywnościowe prowadziły do masowych śmierci więźniów. A w czym Gross-Rosen różniło się od Auschwitz? Więźniowie Gross-Rosen pracowali w kamieniołomach. To, w połączeniu z niedożywieniem i brakiem opieki medycznej powodowało, że śmiertelność w tym obozie było dużo większa niż w innych. 

Tytuł ma o wiele szersze znaczenie niż wskazuje na to okładka. Bo demonami nie byli tylko Niemcy. Było ich o wiele więcej. Demony głodu, kamieniołomów, chorób, trucizn, marszów i wiele innych. Autor, słowami więźniów, opisuje każdego z demonów osobno. Podsumowuje rozdział swoimi słowami, które uchylają rąbka tajemnicy pracy reportera. I to ta praca zrobiła na mnie duże wrażenie. Autor dotarł w różne miejsca, archiwa, muzea, w których odszukał zeznania więźniów. Znamy ich z imienia i nazwiska oraz numeru obozowego. To nie są bezimienni świadkowie. Bezcenne.

Autor poruszył dużo więcej tematów niż te, o których napisałam wyżej, ale nie będę o nich pisać. Polecam zapoznać się z nimi osobiście. Dają do myślenia i skłaniają do refleksji. 

Polecam i kłaniam się nisko autorowi za wykonaną pracę w zbieraniu materiałów do tej książki.

Kruchy lód. Krzysztof Bochus

    TYTUŁ :   Kruchy lód AUTOR :  Krzysztof Bochus  WYDAWNICTWO : Skarpa Warszawska GATUNEK:  kryminał STRON : 368 DATA PREMIERY:  13 marca ...