Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Zofia Posmysz. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Zofia Posmysz. Pokaż wszystkie posty

środa, 19 grudnia 2018

Królestwo za mgłą. Zofia Posmysz. Z autorką "Pasażerki" rozmawia Michał Wójcik

TYTUŁ: Królestwo za mgłą
AUTORZY: Zofia Posmysz, Michał Wójcik
WYDAWNICTWO: Znak Literanova 
GATUNEK: wywiad rzeka
STRON: 411

Egzemplarz recenzyjny dzięki uprzejmości Wydawnictwa Znak Literanova 



Zdjęcie autorskie Iza w labiryncie książek






Przedstawiam Ci dziś dwoje niezwykłych autorów książki:
Zofia Posmysz - rocznik 1923, więźniarka Auschwitz, Ravensbrück i Neustadt - Glewe. Po wojnie była dziennikarką Polskiego Radia i pisarką. Z twórczością autorki już się spotkałam. Czytałam "Pasażerkę" i "Królestwo za mgłą". 
Michał Wójcik - rocznik 1969, dziennikarz i historyk. Autor i współautor wielu książek. Z twórczością autora spotkałam się już dwukrotnie: "Baronówna. Na tropie Wandy Kronenberg - najgroźniejszej polskiej agentki. Śledztwo dziennikarskie" i  "Treblinka 43. Bunt w fabryce śmierci".

Dziennikarz postanowił przeprowadzić wywiad z byłą więźniarką. Zgodziła się mu opowiedzieć o swojej traumie sprzed 70 lat. Ale też o powrocie do rzeczywistości powojennej, pierwszych doświadczeniach zawodowych i życiu prywatnym. Tych dwoje spotkało się piętnaście razy. I piętnaście jest rozdziałów. Każdy z nich porusza inny temat. Pani Zofia opowiada o pamięci, tytułowej mgle, obozowym życiu, przyjaźniach za drutami, muzyce, wspomnieniach, wierze, Bogu, przebaczaniu i współczesnych doświadczeniach.
Wiele razy czytałam przez łzy. Opisy, które były tak realistyczne, że widziałam je oczami wyobraźni. Z innych książek znam opisy głodu, pracy ponad siły czy bicia bez opamiętania. W tym wywiadzie mnie najbardziej poruszyły opisy dymu i smrodu jaki wydobywał z kominów Auschwitz, oraz muzyki obozowej i jej wpływu na późniejsze życie autorki. Trudne przejść obojętnie obok tych fragmentów.

Oprócz wspomnianych piętnastu spotkań/rozdziałów zwróciłam jeszcze uwagę na bogatą bibliografię i wiersze autorki. Polecam uwadze.

Na koniec jeszcze jedna uwaga. 
Pan Wójcik wykazał się dużym przygotowaniem do tego wywiadu. Zaimponował mi swoją wiedzą o twórczości Posmysz jak i wiedzą historyczną. A poza tym mam poczucie, że pan Michał dowiódł ogromnej kultury i taktu w rozmowach z autorką. Przecież ta kobieta jest już starszą panią.
Zresztą nie pierwszy raz wyrażam podziw dla tego historyka. Wcześniej wspomniane przeze mnie książki też wywarły na mnie duży wpływ. 
Kłaniam się nisko Panu dziennikarzowi za sposób w jaki przeprowadził wywiad.
A Autorce "Pasażerki" dziękuję za odwagę i chęć podzielenia się tak wzruszającymi wspomnieniami.

Polecam.

PS. W książce umieszczone są zdjęcia. Proszę zwrócić na nie uwagę.

Pasażerka. Zofia Posmysz.

TYTUŁ: Pasażerka.
AUTOR: Zofia Posmysz
WYDAWNICTWO: Axis Mundi
GATUNEK: biografia
STRON: 133

Zdjęcie autorskie Iza w labiryncie książek





Są takie książki, o których ciężko cokolwiek napisać. Są jak drzazgi, które wbijają się w serce i nie można się ich pozbyć. I tak właśnie jest z "Pasażerką". Jest ona niezwykła z wielu powodu. I jedną z tych nie do zapomnienia.

Dla mnie jest ona próbą odpowiedzenia na dręczące mnie od lat pytanie: jak wrócić do normalnego życia kiedy przeżyło się piekło na ziemi? Literaturę obozową czytam od ponad 25 lat. Nie tylko wspomnienia świadków tamtych niewyobrażalnych wydarzeń, ale książki inspirowane obozowym życiem. A moje pytanie pozostaje wciąż bez odpowiedzi...

Fabułę można przestawić w dużym skrócie tak: wiele lat po wojnie spotykają się na statku dwie kobiety: Liza, była esesmanka i strażniczka w obozie w Auschwitz i jedna z więźniarek tegoż obozu., Marta. Jak zmierzyć się z takim doświadczeniem? Wojna dawno się skończyła, a wspomnienia pozostały. Ale nie tylko wspomnienia.

Rozważanie Niemki i rozmowy z jej mężem są bardzo poruszające. Tak jak retrospekcje życia obozowego. Autorka przedstawia to w sposób i emocjonujący, i bardzo ciekawy. Czytałam i nie mogłam odłożyć książki. 

Fragmenty ukazujące studium ofiara-oprawca, rozmowy męża Lizy, Niemca, z Amerykaninem, małżeńskie dyskusje Waltera z Lizą, a to wszystko przeplatane wspomnieniami dają niesamowity efekt i skłaniają do myślenia. O przeszłości, przyszłości, miłości, wybaczaniu, wojnie, cierpieniu i pamięci.

Ta książka powstała trochę inaczej niż każda inna. Jak czytamy w "Królestwie za mgłą": 

"(...),  Pasażerka ma aż 5 wersji. Najpierw słuchowisko radiowe, potem teatr telewizji, następnie powieść i film Andrzeja Munka, a wreszcie opera."

Pierwsze wydanie tej powieści miało miejsce w 1962 roku, a potem było kilka wznowień.
Film jest z 1963 roku ze świetnymi rolami kobiecymi: Aleksandrą Śląską w roli esesmanki Lizy i Anny Ciepielewskiej w roli Marty. 

Po skończeniu tej lektury obejrzałam wyżej wspomniany film. Zrobił na mnie piorunujące wrażenia. Choć sama autorka przyznaje nie jest to wierna ekranizacja jej książki i nie ze wszystkim się zgadza.

Niemniej polecam koniecznie w tej kolejności: książka, a potem film jako dopełnienie.

czwartek, 13 grudnia 2018

Wakacje nad Adriatykiem. Zofia Posmysz

TYTUŁ: Wakacje nad Adriatykiem
AUTOR: Zofia Posmysz
WYDAWNICTWO: Znak Literanova
GATUNEK: biografia
STRON: 320

Egzemplarz recenzyjny dzięki uprzejmości Wydawnictwa Znak Literanova 


Zdjęcie autorskie Iza w labiryncie książek




Dziś opowiem Ci o niezwykłe książce.
Książce, która wyróżnia się na tle innych w swoim gatunku i nie pozostawia czytelnika obojętnym.

"Wakacje nad Adriatykiem" to, choć tytuł może być mylący, nie jest książka łatwa i przyjemna. Co prawda są i wakacje, i jest Adriatyk, ale to nie one tutaj grają pierwsze skrzypce.
Przy tej lekturze ważna jest znajomość biografii autorki.
W dużym skrócie o Posmysz można napisać: rocznik 1923, w czasie drugiej wojny światowej więziona w obozach koncentracyjnych: Auschwitz, Ravensbrück i Neustadt - Glewe. Po wojnie pisarka i scenarzystka, współautorka znanego słuchowiska "W Jezioranach". 
Doświadczenia wojenne miały ogromny wpływ na twórczość autorki. 
I właśnie o przeżyciach wojennych i o tym jak wpływają one na życie poobozowe jest ta książka.

Wyobraź sobie, że przeżyłeś piekło na ziemi jakim były obozy koncentracyjne. Przetrwałeś i musisz żyć ze wspomnieniami do końca życia. Ale jak żyć? Mnie to pytanie nurtuje odkąd zaczęłam zgłębiać literaturą obozową. Czy można cieszyć się życiem, kiedy było się w piekle?
Pani Zofia spędza wakacje z mężem nad morzem. Jest ciepło, szum fal, spokój i relaks. Ale wystarczy jedno spojrzenie, gest czy inny drobny szczegół i wracają wspomnienia. Każdy zna to uczucie, nie? Kiedy poczujesz zapach szarlotki, to zaraz przypominasz sobie wakacje u babcie. Każdy ma wiele takich skojarzeń. I pani Zofia także. Tylko, niestety, jej skojarzenia nie są takie ciepłe i przyjemne. Pomimo wakacyjnych okoliczności relaksacyjnych wracają obozowe wspomnienia.

To, co na początku wydało mnie się wydawało niezrozumiałe, to to, jak autorka płynnie przechodziła od teraźniejszości do przeszłości. Przez kilkanaście stron nie mogłam pojąć o co chodzi. Aż w pewnym momencie wszystko zaczęło się układać w spójną całość. 
Opisy życia w obozie i relacje z przyjaciółką nazywaną Ptaszką ściskały za gardło.
Do tego sposób wypowiedzi bohaterki: długie zdania, które mnie przywodziły zapis myśli przepływających przez głowę Sekretarki. Na tyle długie, że czułam się jakby sama bohaterka siedziała koło mnie i mi to zamyślona opowiadała.
Pomiędzy wspomnieniami z obozu przeplatają się rozważania autorki natury egzystencjalnej i filozoficznej. O sensie życia, wierze w Boga, przyjaźni, życiu i śmierci. Rozmyślania i pytania, które każdy czytelnik może sobie sam zadać. 

Mnie najbardziej poruszyło to, jak  Posmysz świetnie operuje słowem. Pomimo opisów obozowego życia, jest też mnóstwo niedomówień, sugestii i obrazów, które nie pozostawiają człowieka obojętnym. Oszczędność słowa i momentami poetyckie zabarwienia powodowały u mnie przymusowe przestoje w czytaniu. Niedopowiedzenia bardzo działały mi na wyobraźnię.

Nie jest to lekka lektura. Wymaga skupienia i spokoju.
Podczas czytania miałam nieodparte wrażenie, że autorka próbuje pogodzić się z przeszłością i dokonuje, poprzez kartki tej książki, spowiedzi czy oczyszczenia z obozowej traumy. 
Czy odzyskała spokój?
Tego nie wiem.
Jedno wiem na pewno: ta książka zostanie we mnie na zawsze.

Polecam.

Kruchy lód. Krzysztof Bochus

    TYTUŁ :   Kruchy lód AUTOR :  Krzysztof Bochus  WYDAWNICTWO : Skarpa Warszawska GATUNEK:  kryminał STRON : 368 DATA PREMIERY:  13 marca ...