Pokazywanie postów oznaczonych etykietą tęsknota. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą tęsknota. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 7 listopada 2022

Niemiecki ksiądz u progu Auschwitz. Manfred Deselaers, Piotr Żyłka

 

TYTUŁNiemiecki ksiądz u progu Auschwitz
AUTOR: Manfred Deselaers, Piotr Żyłka
WYDAWNICTWO: Znak 
GATUNEK: biografia
STRON: 336
DATA PREMIERY: 29 sierpnia 2022



Zdjęcie autorskie Iza w labiryncie książek



Przeczytaj jeszcze raz tytuł, ale zatrzymując się i zastanawiając się nad każdym wyrazem.

Niemiecki.
Ksiądz.
U progu.
Auschwitz.

I jeszcze raz. I tak w kółko. Dlaczego? Zrozumienie przyjdzie po przeczytaniu tego wywiadu.

Książka ta to zapis kilku rozmów, jakie przeprowadzili ze sobą obaj panowie. Pan Piotr oddał głos księdzu i bardzo mało go w tej książce. Kłaniam się nisko, bo nie każdy potrafi zachować odpowiednie proporcje. I dziękuję jednocześnie za tę lekturę, bo to, co robi ksiądz Manfred, jak najbardziej zasługuje na nagłośnienie. 

Każda rozmowa to jeden rozdział. W każdym rozdziale poruszony jest inny temat. Poczytamy o drodze do duszpasterstwa księdza, o wszystkich momentach w życiu, które spowodowały, że jest tu, gdzie jest. Nasz bohater opowie o swojej pracy doktorskiej, która przedstawia osobę Rudolfa Hößa, komendanta obozu w Auschwitz. Dowiemy się, jak wyglądało muzeum w Oświęcimiu w czasie pandemii i jakie refleksje wywołało. Oprócz opowieści o ludziach, miejscach i zdarzeniach do mnie najbardziej przemówiły słowa o doświadczeniach i emocjach. O miłości, pamięci, wybaczaniu, dialogu ponad podziałami. Tak mało jest takich refleksji w codziennym życiu, jak i w przestrzeni publicznej. Tak bardzo mi brakuje słów ojca Manfreda na co dzień. Czytałam z dużym zainteresowaniem o rozmowach ze świadkami tamtych okrutnych wydarzeń, jak i z młodzieżą, która przebyła setki kilometrów, żeby odwiedzić ten symbol zła, jakim, w moich oczach, jest teren obozu w Auschwitz. Ksiądz rozmawia z każdym, kto tylko takiej rozmowy potrzebuje. Mówi też o swoich doświadczeniach jako Niemiec w Polsce. Mnóstwo różnych emocji i rozważań na intrygujące tematy.

Bardzo się cieszę, że trafiłam na tę książkę w bibliotece. Daje ona nadzieję, że są jeszcze ludzie pełni empatii i miłości, którzy potrafią prowadzić życie i rozmowy ponad wszelkimi podziałami i pomimo uprzedzeń. 

I na koniec cytat, który wiele (a może wszystko?) mówi o księdzu Manfredzie:

Jestem niemieckim księdzem mieszkającym w Oświęcimiu. Nie robię wiele więcej niż modlitwa i rozmowa z ludźmi. I tak tu trwam od trzydziestu lat.


Polecam.

środa, 25 września 2019

Tylko przeżyć. Prawdziwe historie rodzin polskich żołnierzy. Sylwia Winnik

TYTUŁ: Tylko przeżyć.
 Prawdziwe historie rodzin polskich żołnierzy.
AUTOR: Sylwia Winnik
WYDAWNICTWO: Wydawnictwo Znak 
GATUNEK: literatura faktu
STRON: 302
DATA PREMIERY:  27 lutego 2019


Zdjęcie autorskie Iza w labiryncie książek



Dziś spróbuję zachęcić Cię do przeczytania niezwykłej książki.
Budzi ona niesłychane emocje i nie pozostawia czytelnika obojętnym.

Autorka wysłuchała kilkunastu osób, którym było dane doświadczyć okropieństw wojny. Ale oddała też głos osobom, które nie były, co prawda, na misji pokojowej, ale są członkami rodzin żołnierzy, jak np. żony czy dzieci. 

Kiedy myślę wojna", to mam przed oczami wyobraźni drugą wojnę światową. Walkę z okupantem, obronę kraju i troskę o rodzinę. A co kiedy mężczyzna wyjeżdża do innego kraju i nie walczy o swoją ojczyznę? Kiedy zostawia rodzinę i jedzie w tak odległe miejsca jak Irak czy Afganistan? Czy można zrozumieć jego decyzję? 

W trakcie czytania nasuwa się mnóstwo pytań. Pytania zadają też bohaterowie książki.
Żołnierze czy też ich rodziny opowiadają o swoich emocjach, przeżyciach i wątpliwościach. I jeśli myślisz, że są to opowieści słodkie i pełne zachwytu to muszę wyprowadzić Cię z błędu. 
Żołnierze opowiadają o swojej tęsknocie, strachu i trudnych powrotach do kraju. Żony opisują swoje codzienne życie bez męża przy boku, a także o problemach i radościach. 
Dzieci o codzienności bez ojca, a kapelan wojskowy o trudach posługi kapłańskiej w czasie wojny.
I choć każda z tych opowieści powodowała u mnie łzy w oczach, to najbardziej poruszyło mnie wyznanie właśnie kapelana. Jak trudno wspierać żołnierzy, kiedy widzi się na co dzień wszystkie te okropne rzeczy, które dzieją się na wojnie? Jak samemu znaleźć siłę, by pomagać innym? 

Książka ta jest dla mnie szczególna. Dlaczego? Bo znam osobiście kilku żołnierzy, którzy byli w Iraku lub Afganistanie. Znam podobne historie wysłuchane na żywo. I zgadzam się z wieloma opowieściami zamieszczonymi w tej książce. Pamiętam komentarze ludzi np. o tym jakie to pieniądze żołnierze zarobili na nie swojej wojnie i jakie mają teraz majątki. Ale nikt nie spytał jakim kosztem to wszystko zdobyli i jaką cenę zapłacili. Bo nie każdy powrót z misji okazywał się szczęśliwym powrotem...

Podsumowując: zanim skomentujesz decyzję żołnierza czy jego rodziny przeczytaj tę książkę. Ukazuję ona słodko-gorzki obraz współczesnego żołnierza, jak i polskiej armii. Bo nie zawsze jest tak świetnie jak wygląda to w mediach. 
Podczas czytania emocje gwarantowane, a po lekturze jest mnóstwo powodów do przemyśleń.

Polecam.

Kruchy lód. Krzysztof Bochus

    TYTUŁ :   Kruchy lód AUTOR :  Krzysztof Bochus  WYDAWNICTWO : Skarpa Warszawska GATUNEK:  kryminał STRON : 368 DATA PREMIERY:  13 marca ...