Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Dziewczęta wygnane. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Dziewczęta wygnane. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 8 stycznia 2019

Kraina snów. Owoc granatu. Maria Paszyńska.

TYTUŁ: Kraina snów
AUTOR: Maria Paszyńska
WYDAWNICTWO: Książnica
GATUNEK: polska powieść 
LICZBA STRON: 353
DATA PREMIERY: 3 października 2018 
CYKL: Owoc granatu (tom 2)


Zdjęcie autorskie Iza w labiryncie książek




Jak ja się bałam tej książki! 
Nie lubię, kiedy akcja książki dzieje się poza europejskim kręgiem kulturowym, jakiś książę perski, jakieś żony. A do tego jeszcze wielka miłość na gorących piaskach Iranu. Brrr...
A jednocześnie chciałam poznać dalsze losy sióstr Łukowskich!

A ponieważ część pierwsza pt. "Dziewczęta wygnane" zakończyła się tak, że... brak słów, to sięgnęłam pełna obaw po kolejną.

W pierwszym tomie panny Łukowskie z rodzimych Kresów poprzez syberyjskie piekło kończą podróż w Iranie. Towarzyszymy im w poznawaniu tego słonecznego kraju. 
Jest miłość, jest zazdrość, ale jest i śmierć, i nienawiść.
Pojawia się książę, prości Persowie, ale też i dawne demony, które nie pozwalają żyć spokojnie.

Elżbieta i Stefania, siostry, które powinno połączyć wspólne doświadczenie piekła na ziemi, postanawiają, że każda pójdzie swoją drogą. Każda ma z nich inny charakter, temperament i priorytety. Bliźniaczki rozstają się.
I od tego momentu śledzimy losy obu sióstr oddzielnie. 
Żadnej, jednak, życie nie układa się po jej myśli. 
Jedna z nich zaznaje miłości, która odgania widma przeszłości.
Druga z sióstr walczy z wojennymi demonami, które nie pozwalają zaznać miłości.
Specjalnie nie chcę pisać zbyt szczegółowo, bo odkrywanie kolejnych losów byłych sybiraczek jest niesamowicie ekscytujące.

I podobnie jak w poprzedniej części, tak i w tej niesamowicie poruszyły mnie relacje miedzy siostrami. Pełne emocji, niedopowiedzeń i niezagojonych ran. 

Autorka w cudowny sposób opisała Iran i jego mieszkańców. Kraj życzliwych ludzi, którzy przyjęli do swojego kraju Polaków przybywających z syberyjskiego piekła. Którzy otoczyli opieką nie zważając na choroby i inne problemy związane z zesłańcami. Choć zdarzały się sytuacje o których czytałam ze łzami .
Do tego Paszyńska tak opisała potrawy kuchni irańskiej, że momentami z trudem mogłam przebrnąć. Robiłam się głodna. Iran został przedstawiony jako kraj pełen smaków, kolorów i zapachów. Widziałam to wszystko oczami wyobraźni. Same pyszności: szafran, daktyle, brzoskwinie.

W tym tomie autorce też udało się "przemycić" lekcje historii. Przecież znane mi są te fakty z historii wojennej i powojennej osób wywiezionych na Syberię, ale i tu Paszyńska potrafiła mnie zaskoczyć. Było i trochę historii i trochę polityki. Ale wszystko podane w odpowiednio dawkowanych porcjach. Świetnie dopełnienie rodzinnej historii Łukowskich.

Podsumowując:
Fabuła poprowadzona jest tak, że książkę trudno odłożyć.
Zwroty akcji, jak to często w życiu, zaskakujące i pełne emocji.
Siostry i ich relacje pokazane tak, że momentami czytałam ze łzami w oczach. A jedną z nich miałam ochotę potrząsnąć. Wkurzałam mnie, egoistka jedna!
Przeżycia kobiet i ich pełne wspomnień i emocji koleje losu wzruszały przeogromnie.
Opisy Iranu i jego mieszkańców barwne i interesujące.
Lekcje historii ciekawe i świetnie podane.
Relacje Polka-Irańczyk, w tym przypadku, wycisnęły ze mnie morze łez. Czyli emocje aż kipiały. Oj kipiały. A kiedy pojawił się pewien mężczyzna z przeszłości, to książkę dosłownie pochłaniałam. Tak bardzo chciałam się dowiedzieć jak rozwinie się akcja.

I nagle książka się skończyła...
W TAKIM  momencie!?

Nie mogę się doczekać kolejnych części.
Dobrze, że dwie kolejne w tym roku. 

Polecam!

PS. Nie zapomnij o chusteczkach!

sobota, 5 stycznia 2019

Dziewczęta wygnane. Owoc granatu. Maria Paszyńska

TYTUŁ:  Dziewczęta wygnane
AUTOR: Maria Paszyńska
WYDAWNICTWO: Książnica
GATUNEK: polska powieść 
LICZBA STRON: 352
DATA PREMIERY: 20 czerwca 2018 
CYKL: Owoc granatu (tom 1)



Zdjęcie autorskie Iza w labiryncie książek



To moje pierwsze spotkanie z twórczością tej autorki. I pierwsza książka w 2019 roku.
Wiecie jak to jest sięgnąć po pierwszą książkę w roku i trafić na taką, której daje się 10/10? 
Ja już wiem.


Fabuła przedstawia się w skrócie, tak:
Siostry Stefania i Elżbieta Łukowskie żyją na Kresach.
Stefania zakochana w Jędrzeju Walickim, studencie medycyny, uskutecznia wspólnie granie: ona skrzypce, on fortepian.
Elżbieta zwana Halszką kochała ciszę i przyrodę.
Lato 1939 na Kresach, dworek dziadków Białkowskich.
Upalne lato, pierwsze miłości, gorące emocje.
Aż nadchodzi wojna... po której już nic nie będzie takie samo.
Bliźniaczki zostają wywiezione wraz z matką i małym braciszkiem na Syberię. Jak tysiące Polaków.
Opisy w syberyjskim piekle są takie, że trudno powstrzymać łzy. Aż nadchodzi moment w historii, że siostry wyruszają z armią Andersa na Bliski Wschód.
Nic więcej o fabule nie napiszę. To nie jest moja pierwsza książka o wywózkach na Syberię. Tematykę wojenną czytuję od ponad ćwierćwiecza. Czytam ponad 150 książek rocznie. Nie tak łatwo wzbudzić u mnie łzy. A jednak Pani Marii się udało.

Co mnie zachwyciło w tej książce?

Opisy relacji bliźniaczej i stosunków rodzinnych. Czytałam z wypiekami na twarzy. Zawsze chciałam mieć siostrę bliźniaczkę. Ale to, jak opisała te relacje autorka przeszło moje najśmielsze oczekiwania. Myślałam, że dzieci z jednej ciąży są ze sobą związane w szczególny sposób i nie ma mowy, żeby coś zaburzyło tę relację. A tu taka niespodzianka... Siostry bliźniaczki, a tak bardzo różne.

Opisy przyrody były takie, że podczas czytania owijałam się w kocyk. Syberyjska zima w lesie przedstawiona w sposób taki, że czułam lodowaty powiew na karku. Jak dla mnie jest to sytuacja nie do wyobrażenia. Tajga zimą niczym piekło na ziemi...

Autorka grała sobie na moich emocjach jak chciała. Bardzo mnie to urzekło. Tak bardzo, że brakło mi chusteczek. Beztroskie lato na Kresach, wielotygodniowa podróż pociągiem w nieznane, śmierć najbliższych, nieludzie warunki życia w tajdze, wszechogarniający głód, brud, choroby, brak nadziei, samotność i tęsknota. Przetrwanie za wszelką cenę... 

A potem podróż na Bliski Wschód. Jest nadzieja i jest nie do opisania głód w podróży. Z zimowego piekła na gorące piaski Iranu. Problemy i nadzieje. Troski i wspomnienia. Różnice kulturowe i cechy wspólne Polaków i Persów. Problemy z językiem i porozumienie bez słów. 

Lubię, kiedy autorka bądź autor "przemyca" lekcje historii w swojej powieści. Jak dla mnie rewelacyjne to zrobiła w tej powieści Paszyńska. Ja znałam te fakty historyczne, ale z chęcią sobie je przypomniałam. Tak sobie myślę, że osoby, które nie znają tego okresu w historii mogą być usatysfakcjonowane. Można sobie świetnie i niejako "przy okazji" czytania powieści poszerzyć wiedzę. Choć, jak się okazało później, ja o kilku faktach nie wiedziałam.

Z mojego doświadczenia czytelniczego wynika jasno:
- jeśli matka, czyli ja, siedzi i nie wychodzi z pokoju przez dłuższy czas, to znaczy, że trafiła na ekscytującą książkę,
- jeśli z pokoju dochodzi pociąganie nosem i cichutkie chlipanie, to... jak wyżej,
- jeśli w domu skończyły się chusteczki, to... jak wyżej,
- jeśli nie ma obiadu, to... jak wyżej,
- jeśli nie ma kolacji, to... jak wyżej, 
- jeśli światło w moim pokoju pali się do rana, to... jak wyżej, 
- jeśli matka, czyli ja, kończy e-booka i jedzie po wersję papierową, to... jak wyżej.

Zastanawiałam się komu polecić tę książkę?
I jedno wiem: jeśli lubisz kiedy książka wywołuje emocje, to jest powieść dla Ciebie.
Jeśli lubisz "przemycane" lekcje historii, to musisz ją przeczytać.

Mam tylko jedno zastrzeżenie do autorki: TAK skończyć książkę??? Dobrze, że miałam drugi tom i mogłam czytać od razu. Mało nie zeszłam na zawał... Taki się nie traktuje swoich zachwyconych czytelniczek.

Cieszę się, że są kolejne tomy. Będę czytać. Tylko muszę zaopatrzyć się w zapas chusteczek. 
Moja pierwsza książka w tym roku i od razu ocena 10/10. 

Polecam!

Kruchy lód. Krzysztof Bochus

    TYTUŁ :   Kruchy lód AUTOR :  Krzysztof Bochus  WYDAWNICTWO : Skarpa Warszawska GATUNEK:  kryminał STRON : 368 DATA PREMIERY:  13 marca ...