Pokazywanie postów oznaczonych etykietą przemoc domowa. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą przemoc domowa. Pokaż wszystkie posty

piątek, 16 lutego 2018

Sztorm. Frode Granhus

TYTUŁ: Sztorm
AUTOR: Frode Granhus
WYDAWNICTWO: Świat Książki
GATUNEK: kryminał/thriller
STRON: 320
CYKL: Rino Carlsen (tom 2)


Zdjęcie autorskie Iza w labiryncie książek



Takie kryminały to ja mogę czytać bez końca.
A ponieważ mam problem z pisaniem o nich, to postaram się to zrobić najkrócej jak się da.
Zawsze mam obawę, że napiszę za dużo i zdradzę zbyt wiele, co odbierze Ci przyjemność z czytania.

Ten kryminał ma kilka elementów, które uwielbiam:
* zagadka zabójstw/zabójstwa jest ciekawa i zagmatwana,
*obstawiam wiele zakończeń, ale z żadnym nie trafiam, 
*ciekawi bohaterowie i prowadzący śledztwo z pogmatwanym życiem osobistym, 
*zastanawiający rys psychologiczny bohaterów,
*przyroda i/lub warunki pogodowe są istotnym elementem całej historii,
*autor używa zabiegu zwanego cliffhanger. Czyli w najbardziej emocjonującym momencie kończy rozdział. A że rozdziały są krótkie, a czytelnik chce wiedzieć co dalej... to czyta i nie może odłożyć książki.
*autor porusza ważny temat obyczajowy lub/i społeczny.

Czego chcieć więcej? 

Dla mnie to mieszanka idealna.

Mnie poruszył ten ostatni wątek obyczajowo-psychologiczny, a w zasadzie nawet kilka spraw.

Znęcanie się nad dziećmi. Fizyczne przez ojca i psychiczne przez matkę (zaniechanie obrony dziecka i milczące przyzwolenie matki na daną sytuacje, to dla mnie nie jest do zrozumienia).
Z Bogiem sprawa jeśli dziecko jest zdrowe... A jeśli przemoc dotyczy dziecka niepełnosprawnego? 
Dla mnie temat trudny, bo źle znoszę czytanie o krzywdzie dzieci.

Drugi problem to opieka nad chorymi w domu opieki społecznej. Życie, a czasami wegetacja i zdanie na łaskę personelu. Problem chyba każdego kraju. Co zrobić, żeby życie w takim miejscu było godne i spokojne? Jak dobierać personel, aby wszystko działało jak należy?

Trzeci motyw to historia jednego z bohaterów, który uległ poparzeniu w takim stopniu, że nie widzi i nie mówi, a skóra już nie spełniła żadnej ze swoich ról-jest tylko skorupą, w której uwięziony jest mężczyzna. Zdanie na całkowite opiekę osób trzecich? Niemożność dokonania najprostszych czynności? Piekło na ziemi czy kara za grzechy?

Na uwagę zwracają też opisy przyrody: szalejący sztorm, huk fal rozbijających się o mroczne skały, porywisty wiatr, zacinający deszcz, samotne fiordy i złowieszcze niebo. To wszystko tworzy klimat mrocznej, surowej, samotnej i groźnej Norwegii. Czasami miałam przed oczami te niebezpieczne klimaty. A do tego zapach mchu, suszonych ryb i mokrego drewna.

I to, co tu napisałam zmierza do jednego wniosku: polecam!

poniedziałek, 10 lipca 2017

Za zamkniętymi drzwiami. B.A. Paris

TYTUŁ: Za zamkniętymi drzwiami
AUTOR:  B.A. Paris
WYDAWNICTWO:  Wydawnictwo Albatros
 GATUNEK:  thriller
  STRON:  304
Zdjęcie autorskie Iza w labiryncie książek


Kolejna książka, która jest bardzo dobrze rozreklamowana. I mam wrażenie, że wszyscy ją czytają lub czytali. I wszyscy lub prawie wszyscy chociaż zadowoleni. A ja jak zwykle mam problem.

Przyznam od razu: fakt, dobrze i szybko się czyta, wciąga i budzi zaciekawienie. Do przeczytania na jedno posiedzenie.
To jedna z tych książek, o których ciężko cokolwiek napisać żeby nie zdradzić istotnych wątków fabuły.
Ja się więc tylko wypowiem na jaką, poruszoną w tej pozycji, problematykę zwróciłam uwagę. 

Pozory. Jak łatwo je stworzyć i utrzymywać. Wszystko wygląda idealnie i nikt nic nie zauważa. Piękni, bogaci i zakochani w sobie. Co tu może budzić podejrzenia?

Miłość pomiędzy siostrami i rodzicielska. Jaką trzeba być kobietą żeby chcieć oddam własne dziecko? I to chore? Zespół Downa to choroba z którą chorzy funkcjonują w społeczeństwie. Nie mogłam zrozumieć matki.
Ale za to dobrze zrozumiałam Grace. Wzięła pod opiekę młodszą siostrę i zajmowała się nią jak tylko potrafiła. Ma u mnie wielki szacunek. 

Niepełnosprawność. O zespole Downa wiem niewiele. I ten wątek, dla mnie przynajmniej, był trochę za mało rozwinięty. Poczytałabym więcej. 

Kontrola. U Jacka potrzeba kontroli była doprowadzona do granic obłędu. Podobne zjawisko jak w książce "Lokatorka" autorstwa JP Delaney. Jeśli do tej potrzeby dołożymy jeszcze inteligencję Jacka, to robi się naprawdę nieciekawie. 

Przemoc i znęcanie się psychiczne. Jak można tak potraktować innego człowieka? Jak można zabrać mu wolność? Ograniczyć przestrzeń do jednego pomieszczenia i niezbędnych rzeczy? 

Strach i szantaż emocjonalny. Wykorzystywać poczucie strachu i szantażować emocjonalnie kobietę, którą się od siebie uzależniło? Napawać się strachem? Grozić, że niepełnosprawna siostra będzie też podobnie potraktowana? Nie mogę zrozumieć.

Rozdziały, w których jeden rozgrywa się obecnie, a drugi to retrospekcja. Mnie się podobało i dobrze czytało.

Zakończenie. Zaskakujące. I w takich gustuję

Podsumowując: książka dobra, ale bez efektu "wow". Jednak zmusza do zastanowienia się na wieloma sprawami. A to też lubię.

Czyli polecam.

Zdjęcie autorskie Iza w labiryncie książek


środa, 31 maja 2017

Dziecko ognia. S.K. Tremayne

TYTUŁDziecko ognia
AUTOR: S.K. Tremayne
WYDAWNICTWO: Czarna Owca
GATUNEK: thriller psychologiczny
LICZBA STRON: 350

Zdjęcie autorskie Iza w labiryncie książek


I to lubię!
Takie książki to mogłabym czytać!
Rzadko sięgam po thrillery, bo zbyt wiele mnie rozczarowało. 
Ale ten jest inny...
Postaram się przekazać Wam mój zachwyt.

Po pierwsze: okładka. Po przeczytaniu stwierdzam, że bardzo pasuje do treści. Oddaje klimat.

Po drugie: sam pomysł na fabułę. Świetnie poprowadzona akcja, która podnosi puls.

Po trzecie: piękny język i plastyczne opisy.

Po czwarte: niespodziewane zwroty akcji i zaskakujące zakończenie.

Po piąte: historia górnictwa i ciekawostki, jak dla mnie, interesujące.

Po szóste: rewelacyjnie zbudowane napięcie, które przyprawiło mnie prawie o stan przedzawałowy...


Po krótce fabuła wygląda tak: Rachel, dziewczyna z ubogiej dzielnicy Londynu, po krótkiej znajomości, poślubia Davida, prawnika z rodową fortuną. I jednocześnie wdowca z sześcioletnim synem. Wprowadza się do rodzinnej posiadłości. I wtedy zaczynają się "schody"...

Nie będę się rozpisywać. Napiszę tylko o tym, co mnie najbardziej zachwyciło.

Mnie autor zauroczył  opisami i zbudowanym napięcie. Do tego stopnia, że nawet nie chciałam znać finału tej historii. Kornwalia i jej niesamowity klimat. Niebezpieczne klify, rozszalałe morze, mroczne kopalnie cyny, stalowoczarne niebo, przygnębiający deszcz/mżawka, smagane wiatrem wrzosowiska, kręte i niebezpieczne drogi, słona bryza, ogłuszająca cisza. Widziałam to wszystko w wyobraźni...

I do tego opisy rodowego zamku. Przerażająca cisza, deszcz smagający szyby, skrzypiąca podłoga, mroczna ciemność, tajemniczy protoplaści śledzący każdy Twój ruch z zabytkowych portretów, niezbadane piwnice i świadomość historii rodzinnej. Czytałam z zapartym tchem.

A jeśli chodzi o napięcie... Napisze tylko, że puls mi oszalał.


Mnie się podobało. Już zamówiłam w bibliotece inną książkę tegoż autora "Bliźnięta z lodu".

Dałam się ponieść tej historii i nie żałuję.

Polecam.

PS Ta książka trochę mi przypominała film "Szósty zmysł". Dwaj milczący chłopcy o mrocznym spojrzeniu....

Zdjęcie autorskie Iza w labiryncie książek

Kruchy lód. Krzysztof Bochus

    TYTUŁ :   Kruchy lód AUTOR :  Krzysztof Bochus  WYDAWNICTWO : Skarpa Warszawska GATUNEK:  kryminał STRON : 368 DATA PREMIERY:  13 marca ...