Pokazywanie postów oznaczonych etykietą samobójstwo. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą samobójstwo. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 6 lutego 2022

Samobójcy. Listy z nazistowskich Niemiec. Christian Goeschel

 

TYTUŁ: Samobójcy. Listy z nazistowskich Niemiec. 
AUTOR: Christian Goeschel
WYDAWNICTWO: Wielka Litera
GATUNEK: literatura faktu
STRON: 304
DATA PREMIERY: 26 stycznia 2022


Zdjęcie autorskie Iza w labiryncie książek



Christian Goeschel to niemiecki historyk, rocznik 1978, który specjalizuje się tematyce dotyczącej Niemiec i Włoch. W trakcie swojej kariery naukowej przyglądał się zmianom w zachowaniu ludzi na przestrzeni lat. I tak powstała ta książka.

Autor podzielił opisywany przez siebie okres na pięć części.
W pierwszej analizuje samobójstwa w Republice Weimarskiej. Zastanawia się jak zakończenie pierwszej wojny światowej wpłynęło na postawy niemieckich obywateli. I jak traktat Wersalski przyjęli ci, którzy nie mogli pogodzić się z klęską Niemiec.
Druga część to samobójstwa pod znakiem swastyki, czyli lata 1933-1939. Przygląda się zmianom, jakie zachodzą w społeczeństwie pod rządami Hitlera. I rozważa przyczyny, które skłoniły Niemców do pożegnania się z życiem: warunki polityczne czy społeczne.
W trzeciej części bada zjawiska samobójstw niemieckich Żydów w latach 1933-1945. Polecam szczególnie tej rozdział, gdyż pokazuje jak ewaluowały represje wobec Żydów na przestrzeni lat. I jak reagowało niemieckie społeczeństwo na te zmiany.
Czwarta część obejmuje lata 1939-1944 i autor w niej bada przyczyny samobójstw w tak trudnym czasie, jakim jest wojna. Czy poczucie ciągłego zagrożenia miało wpływ na decyzję o odebraniu sobie życia?
Ostatnia część zaczyna się od słów:

Wiosną 1945 roku istnienie Trzeciej Rzeszy zakończyła masowa fala samobójstw. 

I tu podobnie, jak po zakończeniu pierwszej wojny światowej, nie wszyscy chcieli pogodzić się z takim zakończeniem konfliktu zbrojnego, a część z obywateli niemieckich uciekła w ten sposób przed odpowiedzialnością za swoje czyny.

W każdym z rozdziałów autor przytacza oryginalne listy samobójców oraz inne dokumenty. Choć uprzedza na początku książki, że niektóre nazwiska zostały zmienione zgodnie z prawem niemieckim chroniącym dane osobowe.
Na mnie zrobiła duże wrażenie bibliografia. Ponad 30 stron!!! To informacja dla tych czytelników, którzy poczują niedosyt i będą chcieli zgłębiać temat dalej.
Czyta się płynnie, pomimo dużej ilości nazwisk, dat i nazw. I najważniejsze: autor nie ocenia. Zastanawia się, rozważa, rozkłada na czynniki pierwsze powody, które wpłynęły na decyzję o zakończeniu życia, ale wnioski do wyciągnięcia pozostawia czytlenikowi.

Podsumowując: literatura faktu, która pozwala przyjrzeć się Niemcom i ich decyzjom dotyczącym  własnego życia w latach 1919-1945.

Polecam.

poniedziałek, 30 listopada 2020

Zanim umarłam. S.K. Tremayne

TYTUŁ: Zanim umarłam
AUTOR: S.K. Tremayne
WYDAWNICTWO: Czarna Owca 
GATUNEK: thriller psychologiczny
STRON: 448
DATA PREMIERY: 19 czerwca 2019 




Zdjęcie autorskie Iza w labiryncie książek



Po Bliźniętach z lodu i Dziecku ognia, które bardzo przydały mi do gustu sięgnęłam po kolejną książkę tego autora.

Zanim umarłam to thriller psychologiczny, który ma wszystko to, co lubię w tym gatunku.
Jest bohaterka, która cudem uchodzi z życiem z wypadku samochodowego. 
Są jej rozważanie i przemyślenia, które nie bardzo zgadzają się z rzeczywistością. 
Są też wspomnienia, które nie wiadomo czy są jej wspomnieniami czy urojeniami.
Są nastrojowe opisy przyrody, które tworzą niesamowity klimat.
Pogoda jest bohaterką drugoplanową, ale jakże istotną.

I przewracając kartki cały czas trybiki w mózgu kręcą się na najwyższych obrotach: Czy to był wypadek? Kto kłamie, a kto mówi prawdę? Co widzi dziewczynka z autyzmem? Czy tajemnice z przeszłości wypłyną? I czy mają znaczenie? Co pamięta Kath, a co jej się wydaje? I tak w koło pytanie za pytaniem...

Autor podsuwa wiele różnych rozwiązań, pomysłów i przedstawia kilka sytuacji, które zmieniają podejście czytelnika do całej akcji.
Tremayne świetnie przykuł moją uwagę, rozbudził zaciekawienie i zbudował napięcie.
Książka należy do gatunku tych samo czytających się i tylko zakończenie może rozczarować. Choć nie musi, bo to zależy od czytelnika. Ja obstawiałam wiele innych.
Wątek dziecka z zaburzeniami ze spektrum autyzmu jest ciekawie przedstawiony i skłania do myślenia. Spór rodziców czy poddać dziecko badaniom czy nie pozwala spojrzeć na problem z dwóch różnych punktów.
Tylko wątek wierzeń ludowych i czarownic trochę mnie rozczarował. Ale to pewnie dlatego, że ja z założenia nie lubię takiej tematyki.

Podsumowując: dobry thriller z intrygującą fabułą, niejednoznacznymi bohaterami, plastycznymi opisami przyrody i zaskakującym zakończeniem.

Polecam.

wtorek, 3 grudnia 2019

Powódź. Paweł Fleszar

TYTUŁ: Powódź
AUTOR: Paweł Fleszar
WYDAWNICTWO: Księży Młyn Dom Wydawniczy
GATUNEK: kryminał
STRON: 212
DATA PREMIERY: 24 października 2019


Zdjęcie autorskie Iza w labiryncie książek


Powódź to debiut autora na oficjalnym rynku wydawniczym. Ten krakowski dziennikarz wydał wcześniej powieść pt. Wyśniona jedenastka, która została wydana tylko w formie elektronicznej.
Rok 2019 zdecydowanie należy u mnie do polskich pisarzy. Nie znam przyczyny, ale w tym roku przeczytałam najwięcej książek piszących współcześnie twórców. A do tego lubię dawać szansę debiutantom, bo wtedy nie wiem czego się spodziewać. I tym sposobem sięgnęłam po tę książkę.

W tej książce zwróciłam uwagę na trzy warstwy. Każda inna i każda ciekawa.

Głównym wątkiem jest samobójstwo Jakuba, z którym nie może pogodzić się i uwierzyć jego przyjaciel Kris. Przyjeżdża do Krakowa, aby bliżej przyjrzeć się całej tej sprawie. W trakcie poszukiwań wyjaśnienia tej sprawy poznaje dwójkę nastolatków, którzy przyłączają się do niego. Co odnajdzie przyjaciel z dzieciństwa Kuby i czy to będzie to, czego oczekiwał? Jak dobrze znał swego kumpla i czy zabawy z dzieciństwa będą miały znaczenie? 
W trakcie czytania nasuwa się mnóstwo pytań. Towarzyszyłam Krisowi w poszukiwaniach i z każdym odkrytym fragmentem tej kryminalnej zagadki moje oczy robiły się coraz większe ze zdziwienia. Niektóre fragmenty czytałam z niesmakiem. Autor świetnie poprowadził fabułę. Moja ciekawość była rozbudzona, a niedowierzanie nie pozwalało przerwać czytania. 

Drugim wątkiem jest wątek osobisty Kris i jego młodych partnerów w śledztwie. Niestety, ja nie zawsze lubię wątki romansowe i młodzieżowe w kryminałach. Dla mnie zbędne, ale pewnie znajdą się tacy czytelnicy, którzy docenią te kwestie. Nastolatkowie, choć tutaj bardzo pomocni, to jednak dla mnie mało wiarygodni, a niektóre zachowania Krisa dla mnie są nie do przyjęcia.

Trzecia kwestia to tytułowa powódź. Do Krakowa zbliża się wielka woda, trwają przygotowania na jej przyjście. Kto pamięta wielką powódź z 1997 roku, ten z pewnością będzie mógł sobie wyobrazić co czeka miasto Kraka. Choć dla mnie tytuł jest wieloznaczny. Nie napiszę nic więcej, niech każdy czytelnik sam odszuka powiązań.

Kolejnym motywem na który zwróciłam uwagę, jest umieszczenie na początku każdego rozdziału kartki z kalendarza i wycinków prasowych. Pierwszy raz się z czymś takim spotykam i polecam zwrócić na nie uwagę w trakcie czytania, a już w żadnym razie nie omijać! Po zakończeniu lektury docenicie te fragmenty. Mają znaczenie.

I jest jeszcze coś, co bardzo mi przypadło do gustu. To nawiązania literacko-muzyczne. Są ciekawe i umiejętnie wplecione w fabułę. Są mi one znane i lubiane, a odszukanie ich pozostawiam czytelnikowi.

Pojawiają się w tym kryminale dwa zagadnienia, nazwijmy je, edukacyjne. Nie mogę napisać więcej żeby nie zdradzać ISTOTNYCH wątków fabuły, ale ja bym je nazwała zagadnienia informatyczne i społeczne.

A zakończenie? Oj, to będzie zaskoczenie jakich mało. Dla mnie rewelacja!

Podsumowując: dobrze skrojony kryminał, ciekawie poprowadzona fabuła, interesująco przedstawiony wątek tytułowej powodzi, świetnie przemycone zagadnienia informatyczne i społeczne oraz zaskakujące zakończenie.

Polecam.


Zdjecie autorskie Iza w labiryncie książek



wtorek, 14 listopada 2017

Karuzela samobójczyń. Sharon Bolton

TYTUŁ: Karuzela samobójczyń
AUTOR: Sharon Bolton
WYDAWNICTWO: Wydawnictwo Amber
GATUNEK: thriller/kryminał
STRON:  413


Zdjęcie autorskie Iza w labiryncie książek







Najlepsza książka autorki
Przerażający kryminał.
Rewelacyjny książka.
Super thriller.
Bardzo wciągająca lektura.
Takie to określenia spotkałam w opiniach o tej pozycji.
I co?
I nic?
Wynudziłam się jak rzadko kiedy.
Bo:
Kiepski kryminał, szybko zgadałam o co chodzi.
Marny thriller. Ani raz mi serce nie zabiło mocniej i oddech nie przyspieszył.
Żadna tam wciągająca lektura, ziewałam wielokrotnie i raz aż usnęłam.
Bohaterowie nieciekawi i czasami irytujący.
Miałam nadzieję, że chociaż atmosferę Uniwersytetu w Cambridge zostanie dobrze przedstawiona. Nic z tego.
To może ta książka ma chociaż jakiś walor edukacyjny? Temat pewnych środków potraktowany po łepkach  i mało ciekawie.

Przykro mi bardzo. Czytałam wcześniej "Stokrotkę w kajdanach". Na kolana mnie nie rzuciła. Ta mnie wynudziła. Autorka nie dostanie ode mnie więcej szansy.

Nie polecam.

PS. Wybacz, ale nawet pomysłu nie miałam na zdjęcie.

sobota, 20 maja 2017

Zapisane w wodzie. Paula Hawkins

TYTUŁ: Zapisane w wodzie
AUTOR: Paula Hawkins
WYDAWNICTWO: Świat Książki
GATUNEK: thriller (?)
LICZBA STRON: 364

Zdjęcie autorskie Iza w labiryncie książek
To ja piszę, ofiara reklamy...

Dziś będzie krótko. Bo nie ma o czym pisać...

Poprzednia książka tej autorki, "Dziewczyna w pociągu" totalnie mnie rozczarowała. I nie rozumiem zachwytów innych czytelników. Ode mnie dostała 1/10. 1 za pomysł. Reszta, jak dla mnie, porażka!

Dałam szansę autorce. Myślę sobie: może kolejna książka będzie lepsza? Mega rozczarowanie mnie spotkało! Chociaż.... ocena i tak wyższa niż debiut. 

"Zapisane w wodzie" otrzymuje ode mnie 3/10.
1 za okładkę -  super! Mnie się bardzo podoba.
2 za pomysł -  tajemnicza rzeka, w której kończą czarownice, a potem inne kobiety. Pomysł na fabułę super, ale już wykonanie beznadziejne.
3 za reklamę - pozazdrościć! Panowie i Panie z działu marketingu spisali się lepiej niż sama Hawkins.

Mnie się  cała reszta się nie podobała:
- za dużo bohaterów, można się pogubić, 
- jak na thiller, wcale się nie bałam,
- brak napięcia i pomysłu na rozwój akcji,
- zakończenie przewidywalne,
- jak dla mnie , to raczej kryminał, bo są trupy i śledztwo, 
- język i styl usypiający, udało się Pani Pauli mnie kilka razy uśpić zanim dotarłam do końca,

Więcej nie sięgnę po książkę tej autorki. Nawet kiedy by rozdawali jej powieści za darmo.

Nie polecam.
Czytajcie na własną odpowiedzialność.

Zdjęcie autorskie Iza w labiryncie książek

Kruchy lód. Krzysztof Bochus

    TYTUŁ :   Kruchy lód AUTOR :  Krzysztof Bochus  WYDAWNICTWO : Skarpa Warszawska GATUNEK:  kryminał STRON : 368 DATA PREMIERY:  13 marca ...