Pokazywanie postów oznaczonych etykietą podsumowanie roku. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą podsumowanie roku. Pokaż wszystkie posty

piątek, 19 stycznia 2024

Zestawienie najlepszych książek w 2023 roku

 

Zestawienie najlepszych książek w 2023 roku


Zdjęcie autorskie Iza w labiryncie książek



W tym roku wyjątkowo późno robię podsumowanie poprzedniego roku, bo książek było niewiele i do tego większość bardzo dobra. Trudno było wybrać. Postów było 40 i to najmniejsza liczba wpisów odkąd prowadzę bloga, czyli od 2017 roku. Ale książek było więcej niż postów, gdyż w kilku postach pisałam o więcej niż jednej książce. Podsumowując rok 2021 tak sobie obiecałam: Na ten rok poczyniłam postanowienie, że będę staranniej dobierać lektury. Z wiekiem robię się coraz bardziej wybredna i coraz rzadziej u mnie o zachwyt. I tego się trzymam.

Książka Roku 2023

Chłopki. Opowieść o naszych babkach. Joanna Kuciel-Frydryszak

Za zmuszenie mnie do bardzo wielu refleksji i wspomnień, za emocje, które targają czytelnikiem podczas czytania, za zdjęcia, za bibliografię i przypisy, które dają obraz ogromu pracy, jaki wykonała autorka. A przede wszystkim za wypuszczenie mnie na morze wdzięczności i uświadomienie jak wspaniałe życie wiodę. Dziękuję.

Moje Najlepsze z Najlepszych w 2023, czyli TOP NAJ (w przypadkowej kolejności):

* Magazyn, Rob Hart. Za świetne zobrazowanie przyszłości i rewelacyjne wypunktowanie zagrożeń współczesności. Orwell ma swojego następcę.

* Dzieci Wołgi. Guzel Jachina. Za zabranie mnie do świata kipiącego emocjami, którego nie chciałam opuszczać. 

* Życie Violette. Valerie Perrin. Za umiejętność pisania o rzeczach najtrudniejszych w życiu w sposób ciepły i pogodny.

* Dziewczyna z konbini. Sayaka Murata. Za zwrócenie uwagi na pewien problem społeczny, jakim jest brak chęci życia według oczekiwań innych i podążanie za swoimi marzeniami.

* Bezduszni. Zapomniana zagłada chorych. Kalina Błażejowska. Za przywrócenie pamięci osobom, które zginęły w wyniku akcji T4.  Za wrażliwość i empatię autorki na najwyższym poziomie.

* Głodne. Reportaże o (nie) jedzeniu. Klaudia Stabach. Za pokazania świata, w którym stosunek do jedzenia został zaburzony. Dla wszystkich, którzy kiedykolwiek zmagali się z nadwagą.

*Pójdę sama. Chisako Wakatake. Za pełne czułości i spokoju pisanie pogodnie i jednocześnie refleksyjnie o starzeniu się i starości. Bez smutku.

* Stacja. Jakub Szamałek. Za stworzenia nie tylko świetnego thrillera z super zbudowanym napięciem, ale także pewnego rodzaju traktatu polityczno-filozoficznego skłaniającego do wielu pytań.

* Listopad. Alena Mornštajnová. Za rewelacyjne przedstawienie połączenia polityki z historią i pokazanie dramatu rodziny oraz jednostki w opresyjnym państwie.

*Schronisko, które przetrwało. Sławek Gortych. Za wyczuwalną w trakcie czytania miłość do gór, za świetnie przemyconą lekcję historii opisywanych terenów, za cudownie namalowanie tła społeczno-historycznego i podanie tego wszystkiego w sposób, który nie pozwolił odłożyć książki.

O wszystkich wymienionych wyżej książkach można poczytać na blogu (wpisując nazwisko autora lub tytuł w lupkę). 

Wszystkiego najlepszego czytelniczego w 2024 roku.

niedziela, 1 stycznia 2023

Książkowe podsumowanie 2022 roku

 

                      Kompleksowe podsumowanie czytelniczego 2022 roku

                                                                 


Zdjęcie autorskie Iza w labiryncie książek



W 2022 roku przeczytałam 144 książki. Nie o wszystkich pisałam na blogu. Postów było 64, książek znacznie więcej, bo w niektórych pisałam o więcej niż jednej książce. Co roku wybieram Książkę Roku. W tym będzie nie jedna lektura, a czterotomowy cykl litewskiej pisarki. I choć dwa pierwsze tomy przeczytałam w poprzednim roku, to jednak cała te seria zrobiła na mnie takie wrażenie, jak żadna inna książka. I dopiero po przeczytaniu całej tetralogii doceniłam ją w pełni.

Książka Roku 2022 

Cykl Silva Rerum Kristina Sabaliauskaitė. 


Za stworzenie historii, której nie chciało się opuszczać. 


https://izawlabiryncieksiazek.blogspot.com/2020/01/silva-rerum-silva-rerum-ii-kristina.html

https://izawlabiryncieksiazek.blogspot.com/2022/12/silva-rerum-iii-silva-rerum-iv-kristina.html


Moje Najlepsze z Najlepszych w 2022, czyli TOP NAJ (w przypadkowej kolejności)

* Schronisko, które przestało istnieć. Sławomir Gortych
  Za rewelacyjny debiut dzięki, któremu chce się wyjechać w opisywane rejony.

* Porządek dnia. Eric Vuillard
  Za pokazanie, że literatura faktu może być fascynująca.

* Historia społeczna Trzeciej Rzeszy. Richard Grunberger
  Jak wyżej. Za pokazanie, że literatura faktu może być fascynująca

* Katharsis. Maciej Siembieda
  Za niezmiennie od la tworzenie powieści zapierających dech w piersiach.

* Empuzjon. Horror przyrodoleczniczy. Olga Tokarczuk
  Za klimat i wrażliwość, którymi zachwycam się od lat.

* Niepowinność. Paweł Radziszewski
   Za stworzony klimat oraz wrażliwość i sentymentalny powrót do lat dzieciństwa.

* Akuszerki. Sabina Jakubowska
   Za stworzenie cudownej historii kobiet i świetną lekcję historii.

* W ogrodzie bestii. Erik Larson
   Za świetne pokazanie przemian tak w ludziach, jak i w państwie.

* Życie za wszelką cenę. Lisa Genova
   Za wywołanie u mnie mega wielkiego poczucia wdzięczności, za to co mam. 

* Światłość i mrok. Małgorzata Niezabitowska 
   Podobnie jak w Silva Rerum: za stworzenie historii, której nie chciało się opuszczać.

* Ludzie sierpnia. Sergiej Lebiediew
   Za bardzo dobre połączenie historii i filozofii, które zmusza do przemyśleń.


O wszystkich wymienionych wyżej książkach można poczytać na blogu (wpisując nazwisko autora lub tytuł w lupkę). 

Wszystkiego najlepszego czytelniczego w 2023 roku.

środa, 5 stycznia 2022

Książkowe podsumowanie 2021 roku

 

                            Kompleksowe podsumowanie czytelniczego 2021 roku


W 2021 roku przeczytałam 135 książek i jest to najmniej odkąd je zapisuję, tj. od 2017. Ale jednocześnie był to rok, w którym zachwyciłam się największą liczbą lektur. Było mniej ilościowo, ale więcej wartościowszych. Na blogu pojawiło się 81 wpisów.
Bardzo trudno było mi wybrać Książkę Roku 2021, więc postanowiłam wybrać pewien rodzaj książki, który zrobiła na mnie największe wrażenie. Mam na myśli powieść graficzną. Do tego roku myślałam, że komiks to komiks. A tu się okazało, że powieść graficzna to rodzaj komiksu, który porusza poważniejsze historie i jest większa objętościowo, tzn. powyżej 100 stron. Tak też na podium stają 3 powieści graficzne:



Zdjęcie autorskie Iza w labiryncie książek







Za ciekawe połączenie trudnej tematyki i grafiki, które działają na wyobraźnie. 


A teraz moje Najlepsze z Najlepszych w 2021, czyli TOP NAJ (w przypadkowej kolejności):

* Mały Oświęcim. Dziecięcy obóz w Łodzi. Jolanta Sowińska-Gogacz, Błażej Torański - za przywrócenie pamięci dzieciom, które zginęły w obozie w Łodzi.
* Brulion. Malwina Ferenz - za stworzenie rewelacyjnego klimatu opisywanych wydarzeń.
* Niejedno. Barbara Woźniak - za opisanie rzeczy ważnych i ważniejszych w życiu;  z wyczuciem i refleksją.
* XI Nie bądź obojętny. Marian Turski - Ta książka jest jak palec, którym Pan Marian szturcha Cię w ramię i mówi: MYŚL!
* Sonnenschein. Daša Drndić - za ocalenie od zapomnienia ludzi bez nagrobków.
* Jak wychować nazistę. Reportaż o fanatycznej edukacji. Gregor Ziemer - za reportaż z poprzedniego wieku, który wydaje się jakby aktualny.
* Najszczęśliwszy człowiek na Ziemi. Eddie Jaku - za niesamowity optymizm i pogodę ducha pomimo przerażających doświadczeń.
* Dzieci Kronosa. Siergiej Lebiediew - za piękny język i lekcję historii z dawką refleksji.
* Uratowany rysunkami. Walter Spitzer - za piękne świadectwo okropnych czasów.
* Dziewczynka z wycinanki. Opowieść o wojnie, przetrwaniu i rodzinie. Bart van Es - za ocalenie od zapomnienia i ciekawą lekcję historii.
* Pusta mapa. Alena Mornštajnová - za niesamowite emocje i ukazanie życia 3 kobiet w Czechosłowacji.

O wszystkich wymienionych wyżej książkach można poczytać na blogu.
Na ten rok poczyniłam postanowienie, że będę staranniej dobierać lektury. Z wiekiem robię się coraz bardziej wybredna i coraz rzadziej u mnie o zachwyt.

Wszystkiego najlepszego książkowego w 2022 roku!

środa, 6 stycznia 2021

Kompleksowe podsumowanie czytelniczego 2020 roku.

 Kompleksowe podsumowanie czytelniczego roku 2020.


TOP NAJ 2020.

Na podium bezapelacyjnie lądują audiobooki. To moje odkrycie 2017 roku. I kolejny rok z rzędu zdania nie zmieniam. Polecam uwadze.

Najlepszym audiobookiem w tym roku zostały Filary Ziemi.

I jak do tej pory jest to najlepszy audiobook jaki wysłuchałam w życiu!


Filary Ziemi. Ken Follett. Audiobook. Czas trwania 45 godzin, 35 minut. Czyta zespół lektorów.

Ta superprodukcja Audioteki to najlepszy audiobook, jakiego wysłuchałam. Narratorem jest Mistrz Krzysztof Gosztyła, a głosu przeorowi Filipowi udzielił Piotr Cyrwus kojarzony przeze mnie do tej pory z Rysiem z Klanu. Tutaj Pan Piotr wykonał kawał dobrej roboty. Kłaniam się nisko.

A sama powieść? Choć średniowiecze to nie moja bajka, to przy tej książce 45 godzin minęło nie wiem, kiedy. Konflikty na linii państwo-kościół, walka o władze to nie są przypadłości współczesności. Ciekawie przedstawione i dające do myślenia.

Polecam.


Książką roku 2020 została: Rzeczy osobiste Karoliny Sulej.


Co zostanie, kiedy zabiorą Ci wszystko, co Cię identyfikuje? Kraj, rodzinę, przyjaciół, dom, ubranie, a nawet włosy... Kiedy zostaniesz sam na sam ze swoim ciałem...

Poruszająca i skłaniająca do przemyśleń. Napisana z wyczuciem i wrażliwością. 

Łamie serce i porusza.

Zdjęcia dopełniają obrazu.

Jedna z niewielu książek poruszająca tematykę Auschwitz, którą mogę polecić.



Zdjęcie autorskie Iza w labiryncie książek


Moje Najlepsze z najlepszych w  2020 (w przypadkowej kolejności):


* Silva rerum. Silva rerum II. Kristina Sabaliauskaitė

To moje pierwsze książki przeczytane w 2020 roku. 
Oprócz specyficznego zapisu, niesamowicie emocjonującej historii litewskiej szlachty i ciekawych postaci, autorka naszpikowała tę historię mnóstwem prawd życiowych, ironią, humorem i refleksjami nad którymi wielokrotnie przystawałam.

* Hana. Alena Mornštajnová
Powieść to wpasowuje się w pewną tematykę, którą chętnie zgłębiam od wielu lat: jak wrócić do rzeczywistości, kiedy było się w piekle na ziemi? Oraz temat, który nie daje mi spokoju: jak mogło dojść do eksterminacji tak wielu ludzi w XX wieku w centrum Europy? Książka ta nie wyczerpała tematu, ale mnie dała wiele tematów do refleksji i przemyśleń.

* Strupki. Paulina Jóźwik
Autorka przedstawia tę historię w sposób niesamowicie empatyczny i z dużą wrażliwością. Zwraca uwagę na pewne szczegóły otaczającej nas rzeczywistości, na które w codziennym biegu nie mamy czasu spojrzeć. I jeśli do tego dołożymy poetyckie porównania i plastyczny język, to mamy niesłychanie ciepłą i czułą powieść, od której ciężko się oderwać. Ja spędziłam z nią deszczową niedzielę. I byłam zła, że skończyłam czytać.

* Miasto białych kart. Jose Saramago
Saramago prowadzi fabułę, tak, że udaje mu się wpleść wiele refleksji i przemyśleń na różne tematy. Dotyczą one, chociażby prawa wyborczego, demokracji czy struktur władzy. Książkę czytałam powoli i w skupieniu naprawdę długo, bo wielokrotnie przystawałam i zastanawiałam się nad poruszanymi kwestiami. Bo, czy prawo wyborcze to obowiązek czy przywilej? Czy naród ma moc sprawczą?

* Śpiąca Nimfa. Kwiaty nad piekłem. Ilaria Tuti
Dwie książki, które spowodowały, że zostałam fanką autorki.
Ale to byłą uczta!
Są to jedne z lepszych kryminałów, jakie ostatnio czytałam. Posiadają wszystko, czego oczekuje od książki w tym gatunku. Te ponad 500 stron przemknęło nie wiadomo kiedy.
A co wpłynęło na moją ocenę? Autorka tak prowadziła fabułę, że moja ciekawość była rozgrzana do czerwoności przez cały czas czytania.

* Dzieci żółtej gwiazdy. Mario Escobar

Autorowi udało się połączyć te kilka wątków i faktów w ciekawą powieść. 
Problem żydowskich i bezdomnych sierot czy też chwilowych sierot, którymi nie ma się kto zająć.
Obława Vel d’Hiv, która jest ciemną kartą historii Francji. 
Różne postawy i zachowania ludności cywilnej w trakcie wojny.
Zachowanie od zapomnienia bohaterskich czynów mieszkańców Le Chambon-sur-Ligion.
I do tego dobrze odmalowane tło historyczne.
Czego chcieć więcej?

*Oblężone. Piekło 900 dni blokady Leningradu w trzech przejmujących świadectwach przetrwania. Jelena Koczyna, Olgi Bergholz, Lidia Ginzburg.
Literatura faktu to jest ten rodzaj słowa pisanego, który najbardziej lubię. Doceniam ją i zawsze mocno przeżywam, bo wiem, że to nie zapis wyobraźni autora. 
W przypadku tej książki przeżywałam opisywane wydarzenia szczególnie mocno. Jest to świadectwo trzech kobiet, które przeżyły oblężenie Leningradu w czasie drugiej wojny światowej. Trzy, ale każde inne i na swój sposób interesujące i przejmujące.


*Ostatni pociąg. Meg Waite Clayton
Książek o akcji ratowania dzieci żydowskich z krajów europejskich okupowanych przez Niemcy, jak i z samej Trzeciej Rzeczy jest niewiele. A fakt istnienia Kindertransportów jest, w moim odczuciu, bardzo mało znany. A przecież dzięki tej działalności uratowano około 10 tysięcy dzieci. Choć dokładna ich liczba nie jest znana. Przyznam się, że postać Truus Wijsmuller-Meijer do tej pory była mi kompletnie nieznana.

Podsumowując:
W roku 2020 przeczytałam 165 książek. Tylko te kilka, o których pisałam wyżej czymś więcej mnie ujęło. Reszta była dobra albo średnia. Mam wrażenie, już kolejny rok z rzędu, że ilość wydawanych w Polsce książek nie przekłada się na ich jakość. Ale to moje prywatne zdanie.
Liczę, że kolejny rok przyniesie więcej rewelacyjnych lektur.
Czego i Tobie życzę :)

PS. O wszystkich tych książkach można przeczytać na tym blogu wpisując w lupkę imię i nazwisko autora książki bądź tytuł książki.

wtorek, 29 grudnia 2020

Podsumowanie spotkań z audiobookami w 2020 roku

Podsumowanie spotkań z audiobookami w 2020 roku 


Zdjęcie autorskie Iza w labiryncie książek



To już kolejny rok, w którym zachwycam się audiobookami.

Dzięki nim powrót do klasyki jest dużo przyjemniejszy.

Z roku na rok zauważam coraz lepszą nagrań. A książkę nagraną w formie słuchowiska uważam za świetny pomysł i sposób na polubienie takich czynności jak sprzątnie czy prowadzenie auta.

 

1. Dama Kameliowa. Aleksander Dumas

Audiobook, czyta Marcin Popczyński, czas trwania 6 godzin, 32 minuty.

Książka wysłuchana w ramach mojego osobistego wyzwania: "Powrót do klasyki, ale w audiobooku". Wyzwanie z 2019 roku, ale będę je kontynuować w roku bieżącym.

Pozostaję w zachwycie.

Polecam.

 

2. Pani Bovary. Gustaw Flaubert

Audiobook, czyta Paweł Kutny, czas trwania 12 godz. 55 min.

Książka wysłuchana w ramach mojego osobistego wyzwania: "Powrót do klasyki, ale w audiobooku".

Pozostaje w zachwycie, ale z zupełnie innych powodów.

Teraz odebrałam ją zupełnie inaczej. Wydała mi się bardzo aktualna. Odnoszę wrażenie, że bovaryzm w dzisiejszych czasach ma się wyjątkowo dobrze. Niestety.

Polecam.

 

3. Małe kobietki. Louisa May Alcott

Audiobook, czyta Marta Wągrocka, czas trwania 9 godz. 28 minut.

Pierwsze spotkanie i z autorką, i z lektorką. Bardzo udane.

Zastanawiam się, dlaczego ta książka nie jest lekturą. 

Może jest trochę moralizatorska, ale wspaniale uwypukla ważne sprawy i emocje.

Polecam.

 

4. Służące. Kathryn Stockett 

Audiobook, czytają: Anna Seniuk, Karolina Gruszka, Anna Guzik, czas trwania: 18 godzin, 10 minut.

Coś nie zaiskrzyło. Planuję powrót. W wersji papierowej.

 

5. Rok 1984, George Orwell

Audiobook, czyta Jerzy Radziwiłowicz, czas trwania 11 godzin, 54 minuty.

Książkę przeczytałam po raz pierwszy ponad 20 lat temu i wywarła ona wtedy na mnie ogromne wrażenie. Po latach powróciłam, żeby sprawdzić czy odbiorę ją podobnie.

Po latach stwierdzam: ta książka to rewelacja! Nic, a nic się nie zestarzała. A lektor odwalił kawał dobrej roboty!

Nic więcej nie będę pisać, bo o tej książce napisano chyba już wszystko. Ja pozostaję w zachwycie.

Polecam. Dziś szczególnie mocno!

 

6. Wyspa. Sigríður Hagalín Björnsdóttir.

Audiobook. Czyta Andrzej Ferenc, czas trwania 7 godzin, 33 minuty.

Jak dla mnie: rewelacja!

Wyspa dała mi dużo do myślenia. Ja jej nie odbierałam dosłownie, raczej, jako traktat filozoficzny o państwie, prawie, polityce, manipulacji, narodzie i mnóstwie innych spraw.

 

7. Morfina. Szczepan Twardoch.

Audiobook, czyta Maciej Stuhr, czas trwania 21 godzin, 52 minuty.

Poproszę o brawa! Ten duet: autor Twardoch i lektor Stuhr, to duet idealny.

Polecam szczególnie tym, którym nie udało się przebrnąć przez wersję papierową. Wersja audio Was pochłonie

To moja trzecia książka autora i nadal jestem zachwycona. I choć w książce tej jest sporo wulgaryzmów, których nie toleruję w literaturze, to tutaj pasowały idealnie.

Twaroch mi imponuje rozległą wiedzą, poczuciem humoru, sarkazmem, ironią, złośliwością i sposobem, w jaki to wszystko łączy, aby powstała rewelacyjna książka. I wcale mi nie przeszkadzało to, że w wielu miejscach mamy zupełnie inne poglądy.

Polecam.

 

8. Stramer. Mikołaj Łoziński.

Audiobook, czas trwania 12 godzin, 21 minut, czyta Piotr Grabowski. Sięgnęłam po tę książkę po przeczytaniu wielu zachwytów w tej grupie. I przeżyłam wielkie rozczarowanie

Albo ja miałam zbyt wysokie wymaganie po bardzo dobrych opiniach albo ta książka jest po prostu słaba.

Jak na powieść historyczną, przynajmniej ja się spotkałam z takim określeniem tej książki, to dla mnie zbyt mało historii. Podkreślam: jak dla mnie. Żadna z postaci nie wzbudziła mojego zaciekawienia czy jakichkolwiek innych uczuć. Nie polubiłam tej rodziny. A już głowa tej familii to mnie wybitnie wnerwiała.

Akcja, a w zasadzie jej brak, to kolejny minus. Słuchałam i słuchałam z nadzieją, że jednak coś się wydarzy, coś drgnie… a tu nic. Wiało nudą. Sposób przedstawienia tej historii mnie nie urzekł. Autor nie potrafił mnie zaangażować w tę opowieść. Nie dałam się jej ponieś. Nie poczułam klimatu przedwojennego Tarnowa.

I nawet rewelacyjny lektor nie uratował tej historii

Nie polecam.

 

 

9. Drach, Szczepan Twardoch, audiobook, czas trwania 13 godzin, 43 minuty, czyta Andrzej Mastalerz.

Chociaż w Dracha trudno mi było na początku się wciągnąć, to później nie mogłam się oderwać. Nostalgiczna opowieść o ludziach, przemijaniu, Śląsku, Polsce, emocjach.

Pozostaję fanką autora.

 

10. 27 śmierci Tobyego Obeda, Joanna Gierak Onoszko, audiobook, czas trwania 8 godzin, czyta Filip Kosior.

27 śmierci Tobyego Obeda. Aż włosy stają dęba, kiedy czytelnik sobie uświadamia, że to nie fikcja. Obraz Kanady już nie będzie taki sam...

Polecam obie. Ale niekoniecznie w czasie, kiedy musisz #zostańwdomu. Dla mnie obie mocno przygnębiające.

 

11. Dzieje grzechu. Stefan Żeromski

Audiobook, czas trwania 23 godz. i 6 minut, czyta Elżbieta Kijowska.

Książka wysłuchana w ramach mojego osobistego wyzwania: "Powrót do klasyki, ale w audiobooku".

Książkę czytałam po raz pierwszy, jako nastoletnie dziewczę i wtedy zrobiła na mnie piorunujące wrażenie.

Teraz, kiedy jestem matką nastoletniego dziewczęcia, zupełnie inaczej odebrałam tę książkę.

Nie zmienia to faktu, że nadal uważam, że jest to genialna książka. Choć mój punkt widzenia się zmienił, to Żeromski wart jest powrotów;

PS. Zdecydowanie wolę lektorów płci męskiej.

Polecam.

 

12. Latarnia umarłych. Leszek Herman. Audiobook. Czas trwania: 23 godz., czyta Marcin Przybylski.

Bardzo przyjemnie spędzony czas. Książka dla fanów Dana Browna: zaginione skarby, naziści, rosyjska mafia, angielska arystokracja i polska policja.

Chylę głowę przed panem Hermanem za ogrom wiedzy i umiejętność jej przekazania bez zanudzania.

Polecam.

 

13. Duma i uprzedzenie. Jane Austen. Audiobook, czyta Joanna Szczepkowska, czas trwania 13 godzin i 30 minut.

Książka wysłuchana w ramach mojego osobistego wyzwania: "Powrót do klasyki, ale w audiobooku".

Książkę czytałam jako nastoletnie dziewczę. A teraz, kiedy sama jestem matką nastoletniego dziecka, to postanowiłam sobie ją przypomnieć. Stwierdzam, że zupełnie inaczej odebrałam tę książkę.

Ło matko! 5 córek?

Co nie zmienia faktu, że pozostaje pod wrażeniem autorki i polecam.

 

14. Quo vadis. Henryk Sienkiewicz Audiobook, czyta Wiktor Zborowski, czas trwania 28 godzin, 43 minuty.

Książka wysłuchana w ramach mojego osobistego wyzwania: "Powrót do klasyki, ale w audiobooku". Wyzwanie z 2019 roku, ale będę je kontynuować w roku bieżącym.

Rewelacyjnie przeczytana książka. Jestem pod wrażeniem pracy jaką wykonał Zborowski. A Sienkiewicz Wielkim Pisarzem jest. I basta! Pozostaję w zachwycie.

Polecam.

 

15. Harry Potter i Kamień Filozoficzny. J.K. Rowling

Audiobook, czyta Piotr Fronczewski, czas trwania: 9 godzin, 22 minuty

Rozpoczynam letnią przygodę z Harrym P. Po tym jak usłyszałam od własnych dzieci, że (i tu cytat): to siara nie znać Harrego Pottera. Czeka mnie ponad 130 godzin słuchania.

A Pan Fronczewski mistrzem jest i basta.

Zapowiada się cudne lato z Harrym.

Oczywiście polecam.

 

16. Harry Potter i Komnata Tajemnic. J.K. Rowling

Audiobook, czyta Piotr Fronczewski, czas trwania 10 godz., 26 minut.

Ciąg dalszy poznawania przygód Harrego i jego przyjaciół.

Cokolwiek by tu nie napisać, to i tak wszystko o tej książce napisano.

Dołączam do fanów.

 

17. Harry Potter i więzień Azkabanu. J.K Rowling. Audiobook, czyta Piotr Fronczewski, czas trwania 12 godzin, 55 minut.

Lata z Harrym P. ciąg dalszy.

Polecam.

 

 

18. Harry Potter i Czara Ognia. J.K ROWLING. AUDIOBOOK, CZYTA WIKTOR ZBOROWSKI, CZAS TRWANIA 23 GODZIN, 20 MINUT.

Ta część najmniej przypadła mi do gustu.

Według mnie Fronczewski lepiej oddaje klimat powieści.

Polecam.

 

19.  Harry Potter i Zakon Feniksa. J.K. Rowling

Audiobook, czas trwania: 30 godz. 30 minut, czyta Piotr Fronczewski.

Pozostając w zachwycie nad tą serią muszę się przyznać, że ta część będzie mi się kojarzyła z "uszami dalekiego zasięgu". I nic na to nie poradzę.

Polecam

 

20. Droga, Cormac McCarthy. Audiobook, czyta Krzysztof Gosztyła, czas trwania 9 godz. 11 minut.

Nie zaiskrzyło.

 

21. Nie opuszczaj mnie. Kazuo Ishiguro. Audiobook, czyta Maria Peszek, czas trwania 9 godzin, 31 minut.

Książka miała premierę w 2017 roku i zaliczana jest do powieści science-fiction. Tylko zastanawiam się jak długo jeszcze... Kiedy się stanie literaturą faktu? A może już jest?

To moje pierwsze spotkanie z tym Noblistą. Ale z pewnością nie ostatnie.

Polecam.

 

22. Filary Ziemi. Ken Follett. Audiobook. Czas trwania 45 godzin, 35 minut. Czyta zespół lektorów.

Ta superprodukcja Audioteki to najlepszy audiobook, jakiego wysłuchałam. Narratorem jest Mistrz Krzysztof Gosztyła, a głosu przeorowi Filipowi udzielił Piotr Cyrwus kojarzony przeze mnie do tej pory z Rysiem z Klanu. Tutaj Pan Piotr wykonał kawał dobrej roboty. Kłaniam się nisko.

A sama powieść? Choć średniowiecze to nie moja bajka, to przy tej książce 45 godzin minęło nie wiem, kiedy. Konflikty na linii państwo-kościół, walka o władze to nie są przypadłości współczesności. Ciekawie przedstawione i dające do myślenia.

Polecam.

 

23. Miłość w czasach zarazy. Gabriel Garcia Marquez

Audiobook. Czas trwania 20 godzin, 8 minut, czyta Adam Ferency.

Po raz pierwszy odkąd słucham audiobooki, czyli od ponad 4 lat, po raz pierwszy zdarzyło mi się, że po wysłuchaniu audiobooka mam ochotę przeczytać książkę. Mam wrażenie, że podczas słuchania czegoś mi brakło, albo coś mi umknęło. Choć Pan Adam Ferency spisał się jak zwykle rewelacyjnie.

Kiedyś do niej wrócę.

 

24. Lolita. Vladimir Nabokov, audiobook, czyta Wojciech Żołądkowicz, czas trwania: 14 godzin, 30 minut.

Kolejna książka z mojego osobistego wyzwania: : "Powrót do klasyki, ale w audiobooku".

Pozostaję w zachwycie, choć na pewne sprawy patrzę już zupełnie inaczej niż wtedy, kiedy czytałam przedmaturalnie.

Ale trafność wielu spostrzeżeń aktualna do dziś.

Polecam.

 

 

Najlepszym audiobookiem w tym roku zostały Filary Ziemi.

I jak do tej pory jest to najlepszy audiobook jaki wysłuchałam w życiu!

 

 

Podsumowując: Bardzo polecam tę formę poznawania literatury.

 

 

Kruchy lód. Krzysztof Bochus

    TYTUŁ :   Kruchy lód AUTOR :  Krzysztof Bochus  WYDAWNICTWO : Skarpa Warszawska GATUNEK:  kryminał STRON : 368 DATA PREMIERY:  13 marca ...