Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Trzecia Rzesza. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Trzecia Rzesza. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 26 września 2023

Bezduszni. Zapomniana zagłada chorych. Kalina Błażejowska

 

TYTUŁ: Bezduszni. Zapomniana zagłada chorych
AUTOR: Kalina Błażejowska
WYDAWNICTWO: Czarne 
GATUNEK: reportaż 
STRON: 326
DATA PREMIERY: 20 września 2023


Zdjęcie autorskie Iza w labiryncie książek



Zacznę trochę przewrotnie, bo pytaniem: jak (albo kiedy) rozpoznać, że książka jest świetna? 
W moim przypadku jest to moment, kiedy już w trakcie czytania powstają zdania w głowie, które chcę napisać w opinii. A książki jeszcze nie skończyłam czytać. I zastanawiam się, czy trafiłam właśnie na lekturę, która ma szansę na tytuł Książki Roku. 
Tak jest w przypadku tego reportażu. Czytałam na raty. Duża dawka emocji nie pozwalała czytać mi bez przerw o mordowaniu ludzi, ludzi chorych, dzieci, najbardziej bezbronnych istot. Moje matczyne serce krwawiło. Nie potrafię napisać na chłodno.

Autorka skupiła się tylko na dwóch ośrodkach dla osób chorych psychicznie: w Gostyninie i Lublińcu. W tym pierwszym pozbawiano życia dorosłych, a w tym drugim-dzieci. Jak sama autorka napisała: ośrodków było więcej, ale nie sposób pisać o nich wszystkich w jednej książce ze względu na obszerność tematu. Pani Kalina sięga aż do lat trzydziestych XX wieku, kiedy to zaczęto w Niemczech sterylizować osoby niepełnosprawne w ramach ideologii eugeniki negatywnej. By potem uznać je za niegodne życia i usuwać ze społeczeństwa, jako jednostki nieproduktywne i obciążające budżet państwa. Przy czym określenie chory psychicznie było zupełnie odmienne od współczesnego i pozwalało na dużą interpretację. Przykładem może być przypadek dziecka, które trafiło do ośrodka z powodu moczenia nocnego. Wachlarz powodów umieszczania dziecka bądź dorosłego był bardzo szeroki i różnorodny.  A czasami aż trudny do uwierzenia. Tak samo jak sposoby pozbawiania życia i prowadzenia eksperymentów. 

Błażejowska podzieliła każdy z opisywanych tematów na trzy okresy: przed wojną, wojenny i powojenny. W trakcie czytania myślałam, że okres wojenny będzie wywoływał duże emocje. Ale ten powojenny, w którym przedstawia losy jak chorych, tak i oprawców, którzy pozostali bezkarni wzbudził nie mniej wzruszeń i refleksji. Większość lekarzy i pracowników ośrodków, w których zabijano niepełnosprawnych po wojnie nie poniosła konsekwencji swoich zbrodniczych działań. O losach wielu dzieci nic nie wiadomo. Duża część dokumentacji albo zaginęła, albo została zniszczona. 
Kalina Błażejowska spędziła ponad 4 lata na zbieraniu materiału. Dokładnie opisała swoje poszukiwania i zmagania z przeciwnościami, a także chwile zwątpienia. Ogrom pracy, jaki włożyła widać bardzo dobrze po liczbie przypisów i bibliografii. Polecam uwadze. Wiele ciekawych informacji już sobie zapisałam.

Moją uwagę zwrócił styl i sposób pisania. Trafność spostrzeżeń i celność uwag powodowała u mnie czasami ciarki na plecach. Oraz chwile zadumy. Kłaniam się nisko autorce. Wrażliwość i empatia na najwyższym poziomie.

Polecam gorąco! 

niedziela, 23 kwietnia 2023

Złe. Kobiety w służbie III Rzeszy. Prawdziwe historie. Marek Łuszczyna

 

TYTUŁ: Złe. Kobiety w służbie III Rzeszy. Prawdziwe historie
AUTOR: Marek Łuszczyna
WYDAWNICTWO: Znak Horyzont
GATUNEK: literatura faktu
STRON: 352
DATA PREMIERY: 22 marca 2023
SERIA: Prawdziwe historie

Zdjęcie autorskie Iza w labiryncie książek



To już kolejna książka z serii Prawdziwe historie. Bardzo mi ten cykl przypadł do gustu. Każda lektura z tej serii to wciągająca historia, a tutaj są to historie 9 kobiet, które łączy to, że żyły w czasach III Rzeszy i robiły rzeczy, o których większości ludzi nawet się nie śniło. I dostały wspólny mianownik: złe. A jak to zło się ujawniało?

Poznajmy bohaterki, a może raczej antybohaterki książki:

Hermine Braunsteiner vel Hermine Ryan vel Kobyła z Majdanka, była nadzorczynią SS w obozie w Majdanku.
Gertrud Scholtz-Klink, Nadkobieta, była politykiem i  przywódczynią wszystkich nazistek.
Irmgard Furchner była sekretarką obozu koncentracyjnego i stenografką w obozie koncentracyjnym Stutthof. Ciekawe jest tu zestawienie dwóch tematów: Ostateczne rozwiązanie kwestii żydowskiej, a biologiczne rozwiązanie kwestii niemieckiej.
Carmen Mory, była podwójną agentką i szpiegiem oraz kapo w Ravensbrück w jednej osobie.
Inge Viermetz, należała do kierownictwa organizacji Lebensborn, miała wpływ na losy wielu dzieci i ich rodziców.
Gertrude Segel Landau, była najpierw sekretarką, a później żoną Feliksa Landau, zbrodniarza wojennego odpowiedzialnego między innymi za egzekucję profesorów lwowskich w 1941 roku.
Ruth Kellermann, była pracownicą Urzędu Higieny Rasowej, naukowczynią, specjalizowała się w tematach związanych z Romami i Sinti.
Gertrud Slottke, uznana za zbrodniarkę wojenną, odpowiedzialna za to, że wielu holenderskich Żydów trafiło do obozów koncentracyjnych. Polecam zwrócić uwagę na holenderskiego Schindlera.
Pauline Kneissler, pielęgniarka, która brała czynny udział w Akcji T4 i Akcji 14f13. 

Mnie, podczas czytania, najbardziej dawał do myślenia fakt, że to są prawdziwe historie. Że autor wykonał kawał dobrej roboty i zebrał te historie. Że to, w wielu wypadkach, kobiety kobietom zgotowały ten los. Że same będąc matkami zabijały dzieci. Że nie wszystkie usiadły na ławie oskarżonych, a nawet jeśli usiadły, to nie zawsze usłyszały wyrok skazujący. To dla mnie bardzo przygnębiająca myśl. Ale z drugiej strony daleka jestem od oceniania. Co prawda fakty z życia tych kobiet mówią same za siebie, ale rzeczywistość w III Rzeszy do lekkich nie należała. Niech czytelnik sam oceni.

Ta seria jest jedną z moich ulubionych. Jak sama nazwa wskazuje są to PRAWDZIWE historie. Często ocalają od zapomnienia, czasami nakazują pamiętać. Zawsze tekst jest okraszony dużą liczbą zdjęć, co akurat ja sobie bardzo cenię. A do tego jednolita szata graficzna i jakość wydania przyciągająca wzrok.
To moje pierwsze spotkanie z autorem, ale z pewnością nie ostatnie. Już czeka na mnie kolejna książka autora pt. Igły. Polskie agentki, które zmieniły historie.
Trzeba tylko pamiętać, że to nie są pełne biografie tych kobiet. Każda z nich nadaje się na osobną książkę. Autor skupił się tylko na określonym przez siebie okresie.

Podsumowując: prawdziwe historie kobiet, które warto znać. 

Polecam.


poniedziałek, 21 listopada 2022

W ogrodzie bestii. Erik Larson


TYTUŁ: W ogrodzie bestii
AUTOR: Erik Larson
WYDAW NICTWO: Sonia Draga 
GATUNEK: literatura współczesna
STRON: 548
DATA PREMIERY: 5 marca 2014 roku


Zdjęcie autorskie Iza w labiryncie książek



Zacznę od myśli, która towarzyszyła mi cały czas podczas czytania: tę książkę powinien przeczytać każdy pisarz, kto umieszcza swoją akcję w latach 30 XX wieku. Dlaczego? Już tłumaczę.

Erik Larson bohaterem swojej książki uczynił Williama Dodda, amerykańskiego ambasadora USA w Niemczech, który pełnił funkcję w latach 1933-1937. Dodd udał się na placówkę wraz z rodziną i zamieszkał w Berlinie. Autor obok osoby ambasadora skupił się na Jego córce Marcie, natomiast o synu i żonie znajdziemy niewiele informacji. Rodzinę Doddów obserwujemy w latach 1933-1934, czyli w pierwszych dwóch latach okresu niemieckiego. Dalsze losy autor podaje skrótowo. Dlaczego? Bo w ciągu tych dwóch pierwszych lat zachodzi w Doddzie i jego rodzinie wielka przemiana. Widząc co się dzieje w Niemczech bardzo powoli, ale skutecznie zmieniają zdanie o Niemcach i ich polityce wewnętrznej, jak i polityce międzynarodowej. I jak zawsze diabeł tkwi w szczegółach.

Nie jest to biografia amerykańskiego ambasadora. Ciekawie to autor opisał we wstępie:

Książka ta nie jest fabularyzowana. […] Mój zamiar był bardziej intymny: ukazać miniony świat przez doświadczenia i percepcję dwojga moich głównych bohaterów, ojca i córki, którzy przybywając do Berlina, rozpoczynają podróż pełną odkryć, przemian i - ostatecznie - najgłębszych rozczarowań miłosnych. 

I to mu się świetnie udało. Atmosfera panująca w Berlinie, jak i w całych Niemczech po dojściu Hitlera do władzy ukazana jest bardzo dobrze. Zachowania członków rządzącej partii, stosunki w polityce wewnętrznej kraju, jak i na arenie międzynarodowej, relacje pomiędzy Doddem a prezydentem USA, zachowania innych ambasadorów oraz społeczeństwa niemieckiego przedstawione w sposób bardzo realistyczny i oddający ducha epoki. Mnóstwo cytatów z korespondencji dyplomatycznej i jak i prywatnej pokazuje odczucia nadawców tychże pism. Widać po kolejnych listach jak zmienia się opinia o opisywanych wydarzeniach.

Mnie zachwyciły dwa aspekty. Po pierwsze z dużym zaciekawieniem czytałam o przemianie, jaka dokonywała się w Doddzie i jego córce. Oboje byli bardzo proniemieccy w dniu przyjazdu. Z czasem, obserwując to, co się dzieje wokół nich zaczęli zmieniać zdanie. Byli coraz bardziej przerażeni i nie mogli uwierzyć w to, co widzą. I tę przemianę autorowi udało się świetnie pokazać. Drugi aspekt dotyczy nastrojów, jakie panowały w Niemczech po dojściu Hitlera do władzy i jak ten klimat się zmieniał. Ogarniający strach, powstawanie obozów koncentracyjnych, wprowadzanie przepisów ograniczających prawa Żydów i jeszcze wiele innych działań stworzyło aurę niepewności i przerażenia. 
Dużym plusem jest też brak oceniania działań bohaterów tej książki. I choć polubiłam tego historyka, który został ambasadorem, to już zachowania jego córki jak i jej osoba bardzo mnie irytowały. Nie polubiłam Marty i nie rozumiałam jej poczynań. Ale też nie czułam takiej potrzeby.

Bardzo odpowiadał mi język jakim ta książka została napisana. Bardzo plastyczny i pełen świetnych porównań. Czasami aż trudno było powtrzymać się od uśmiechu. A zdarzyło się też, że i łza w oku stanęła. Trafność niektórych porównań godna pozazdroszczenia.

I na koniec proponuję dokładnie przejrzeć przypisy, bibliografie i materiały źródłowe zamieszczone na końcu książki. Imponujące!

To moje pierwsze spotkanie z autorem i z pewnością nie ostatnie.

Polecam!

sobota, 5 listopada 2022

Uciekłem z getta. John Carr

 

TYTUŁ: Uciekłem z getta
AUTOR: John Carr
WYDAWNICTWO: Znak Horyzont
GATUNEK: biografia
STRON: 320
DATA PREMIERY: 19 września 2022


Zdjęcie autorskie Iza w labiryncie książek




To kolejna książka, która pokazuje, jak niewiarygodne scenariusze pisze Życie.

Autor jest syna Chaima, głównego bohatera. John jako brytyjski nastolatek dowiedział się, że ojciec jest polskim Żydem ocalałym z Holocaustu. Choć on, jak i jego 5 braci zapewniało ojca, że to wyznanie nie ma dla nich istotnego znaczenia, Chaim wraz z wiekiem miał różne dylematy. Jako najmłodsze dziecko John poprosił ojca u schyłku życia o opowiedzenie swojej przedwojennej i wojennej historii. Jak autor książki sam przyznał: nie wie komu bardziej takie oczyszczenie było potrzebne: jemu czy ojcu.

Historia Chaima zaczyna się w Łodzi w latach przedwojennych. Chłopiec ma 13 lat, kiedy wybucha wojna. Powstaje getto w Łodzi i rodzina Herszmanów, jak i reszta społeczności żydowskiej zostaje odizolowana od mieszkańców miasta. Jednak Chaim podejmuje w ułamku sekundy decyzję o ucieczce. I od tego momentu będzie trwać nieustająca wędrówka nastolatka przez wojenną Europę. Nie będę streszczać fabuły, żeby nie psuć wrażeń innym czytelnikom, ale napiszę tylko co mnie poruszyło w tej książce.

Chłopiec wykazał się nie tyle odwagą co pomysłowością i zaradnością. Aż trudno czasami było uwierzyć, że człowiek z tak małym doświadczeniem życiowym wpada na pewne pomysły. Jakie? A to sam musisz doczytać.

Mój szacunek wzbudziła także szczerość Chaima. Choć jego życiorys napisał syn, to jak zapewnia autor we wstępnie, starał się oddać ducha i charakter ojca. Chaim opowiada jak zabił człowieka, kradł, oszukiwał i popełniał jeszcze wiele innych czynności, które są społecznie i prawnie naganne. Nie wstydził się ich i nie zatajał. Wyrażał także szczere opinie o ludziach, których spotkał na swojej drodze. Otwarcie opowiadał, że nie wszyscy Niemcy byli źli, a Żydzi dobrzy. Podkreślał mocno, że szufladkowanie ludzi czy narodów jest bardzo krzywdzące. 

Choć wojenna wędrówka nastolatka wywołuje emocje, to u mnie podobne emocje wywołały czasy powojenne. Młody mężczyzna bez rodziny, domu, kraju, przyjaciół na obcej ziemi próbuje ułożyć sobie życie. Mnóstwo refleksji, pytań, łez i bólu jest w tych opowieściach. 

Książka ta tematyką podobna jest do innej książki, o której pisałam już wcześniej. 
Pojednanie ze złem. Historia chłopca z łódzkiego getta. Magda Jaros, Leon Weintraub
Choć formuła książek jest inna, to poznajemy historię dwóch żydowskich chłopców, których wojna zastała w Łodzi.

Podsumowując: literatura faktu, która pokazuje czytelnikowi wyjątkowe życie nietuzinkowego człowieka, skłania do przemyśleń i zostawia z nadzieją i wiarą w człowieka.


Polecam.


poniedziałek, 30 maja 2022

Historia społeczna Trzeciej Rzeszy. Richard Grunberger

 

TYTUŁ: Historia społeczna Trzeciej Rzeszy
AUTOR: Richard Grunberger
WYDAWNICTWO: Znak Literanova
GATUNEK: literatura faktu 
LICZBA STRON: 592
DATA PREMIERY: 7 marca 2022


Zdjęcie autorskie Iza w labiryncie książek



Są takie książki, które wyróżniają się na tle innych. I ta taka jest. Kolejna lektura, która ma szansę na zostanie Książką Roku. I to z kilku powodów.

Po pierwsze: treść. 12 lat Trzeciej Rzeszy opisane na prawie 600 stronach. Podzielone tematycznie i przedstawione w sposób prosty i ciekawy. O ile rozdziały pt. Partia, Wojsko czy Język nazi nie były dla mnie zaskoczeniem, to już Plastyka i Humor tak. W rozdziale o humorze Niemców była i zdziwiona, i roześmiana. Nie podejrzewałam, że w tak trudnych czasach Niemcy potrafią się śmiać, i to z samych siebie. Dużo dat, nazwisk i miejsc może powodować na początku poczucie skołowania, ale wraz z zagłębianiem się w treść wszystko ładnie się układa.

Po drugie: kolejne wznowienie. Książka została wydana po raz pierwszy w 1971 roku. I od tego czasu już była wielokrotnie wydawana. Została też przetłumaczona na wiele języków. Zastanawiałam się nad tym podczas czytania. Dlaczego ta książka po tylu latach od premiery wciąż jest drukowana i czytana? Moim zdaniem ta lektura to ostrzeżenie. Jak sobie pomyślę, że to było tylko 12 lat i jakich zmian dokonali naziści w swoim kraju, to ogarnia mnie przerażenie. Od zmian w rządzie poprzez podzielenie społeczeństwa, aż po zmiany w literaturze, muzyce i plastyce. Dokonali zmian w każdej dziedzinie życia.

Po trzecie: sama postać autora. Richard Grunberger, rocznik 1924, urodził się w Wiedniu w żydowskiej rodzinie. Po anszlusie Austrii w 1938 roku został wysłany pierwszym pociągiem w ramach akcji Kindertransport do Anglii. Życie spędził w kraju, który go przygarnął i przepracował w nim jako brytyjski historyk zajmujący się historią Trzeciej Rzeszy. 

Po czwarte: poza samą treścią: ponad 30 stron przypisów! Ta ilość robi wrażenie. Niesamowite źródło informacji. Pokazuje także jaki ogrom pracy włożył autor w zebranie materiałów do swej książki. Oraz chronologia zdarzeń, która została zamieszczona na końcu książki. Może pomóc usystematyzować wiedzę. Świetny pomysł.

Podsumowując: świetna książka, którą polecam każdemu, kto chce przeczytać jak rodzi się zło i jak obojętność większości doprowadza mniejszość do władzy. 


niedziela, 3 kwietnia 2022

Lekarze Hitlera. Zbrodnicza medycyna. Manuel Moros Pena

 

TYTUŁ: Lekarze Hitlera. Zbrodnicza medycyna.
AUTOR: Manuel Moros Pena
WYDAWNICTWO: Wydawnictwo RM
GATUNEK: literatura faktu 
LICZBA STRON: 392
DATA PREMIERY: rok 2019



Zdjęcie autorskie Iza w labiryncie książek



Po książki na temat medycyny w Trzeciej Rzeszy zaczęłam sięgać, kiedy zainteresowałam się osobą Josefa Mengele. Za mną już kilka przeczytanych pozycji, ale ta skusiła mnie tym, że autor jest lekarzem, a nie pisarzem czy reporterem. Skusiła, ale też miałam wiele obaw czy lekarz poruszający tematy medyczne napisze przystępnie i zrozumiale dla szerszego grona czytelników.

Książka zaczyna się od Przysięgi Hipokratesa, która brzmi jak żart w kontekście tego, o czym będziemy czytać dalej.
Rozdziałów jest 14 i każdy nie mniej ciekawy od poprzedniego.
Autor na pierwszych stronach zastanawia się nad korzeniami zła i m.in. teoriami Karola Darwina. W kolejnym rozdziale przenosimy się do USA i poznajemy eugenikę. I tu niejednego czytelnika może ogarnąć zdziwienie. Tak jak mnie. Polecam szczególnej uwadze. Potem wracamy do Republik Weimarskiej i przyglądamy się rozwojowi niemieckiej eugeniki. Na czele państwa staje Hitler i wydarzenia w Europie nabierają rozpędu. Dużo się dzieje: czystki wśród żydowskich lekarzy, akcja T4, obozy, eksperymenty medyczne. A na koniec niektórzy z nich spotkają się na procesach w Norymberdze. Niestety, tylko niektórzy.

W książce jest mnóstwo dat, wydarzeń i nazwisk. Ale autor świetnie sobie poradził. Przedstawił wszystko w sposób interesujący i prosty jednocześnie. Niektóre fragmenty czyta się z niedowierzaniem. Ja tak miałam, kiedy czytałam o obozie w Buchenwaldzie gdzie prowadzone były eksperymenty na więźniach, a dotyczyły one np. hipotermii. Pewnie każdy słyszał o eksperymentach na bliźniętach prowadzonych przez Mengele w Auschwitz. O tym też jest rozdział, ale polecam zwrócić uwagę na działania lekarzy w innych obozach. Krew się burzy podczas czytania.

Moim zdaniem jest to świetna książka o medycynie i medykach w Trzeciej Rzeszy. 
Powinna być ostrzeżeniem dla przyszłych pokoleń.
Połączenie medycyny i ideologii jest niczym bomba. Ona musi kiedyś wybuchnąć i tylko nie wiadomo ile wtedy osób straci życie.

Polecam. 

wtorek, 29 marca 2022

Porządek dnia. Eric Vuillard

 

TYTUŁ: Porządek dnia
AUTOR: Eric Vuillard
WYDAWNICTWO: Wydawnictwo Literackie
GATUNEK: literatura faktu
LICZBA STRON: 152
DATA PREMIERY: 16 marca 2021




Zdjęcie autorskie Iza w labiryncie książek




Od dnia 24 lutego 2022, kiedy to zaczęła się wojna za wschodnią granicą Polski nie mogłam się skupić się na czytaniu. I tak sobie myślę, że właśnie od tej informacji zacznę swoją opinię: to jest książka, która przełamała po ponad miesięcznej przerwie mój zastój we wpisach na blogu. Czy może być lepsza rekomendacja dla książki? 

Eric Vuillard jest francuskim scenarzystą i autorem kilku książek. Porządek dnia to jego pierwsza wydana w Polsce książka. I pierwsza, która otrzymała w 2017 roku francuską Nagrodę Goncourtów.

Ta niewielkich rozmiarów lektura należy do kategorii utworów, o których ciężko coś napisać nie zdradzając istotnych wątków fabuły. Ponieważ nie lubię streszczeń w opiniach o książkach, to sama napiszę tak, jak chciałabym o niej przeczytać. 

Forma. Dla mnie jest to fabularyzowany reportaż historyczny. Krótkie rozdziały są jak stopklatki w filmie. Myślę, że tutaj filmowa działalność autora ma znaczenie. Proste zdania, które są jak celne strzały w opisywanym temacie przeplatają się z długimi dygresjami delikatnie odbiegającymi od fabuły i kojarzą mi się z kadrowaniem na szczególe w filmach.
Ta książka przywołuje wiele skojarzeń. Jest jak espresso, które przy niewielkiej objętości podnosi ciśnienie. Jest jak wskazanie palcem przez pisarza i pytanie: z niczym Ci się to nie kojarzy? Jest jak wyrzut sumienia albo zadra emocjonalna tuż pod skórą.

Treść. Autor poprzez przedstawienie konkretnych sytuacji wskazuje czytelnikowi pewne zachowania czy działania, a często i powiązania pomiędzy politykami, państwami i wielkimi koncernami przemysłowymi. Pada tu bardzo trafne określenie na postępowanie polityków: polityka ustępstw. Polecam zwrócić uwagę na to określenie. Ostro trafne. Sposób działania Hitlera, jak i jego ministrów mocno wątpliwy etycznie i moralnie. Szantaże, groźby, lobbowanie, korupcja. A przy jednym stole z nazistami zasiadają przedstawiciele takich firm jak Krupp, Opel czy znane osobowości jak Quandt. A z drugiej strony państwa takie jak Anglia czy Francja, które widzą co się dzieje w Europie i nic nie robią. Jakieś skojarzenia?

Podsumowując: to jest pozycja godna uwagi i poświęcenia każdej chwili na czytanie. Autor poprzez formę, jak i treść stworzył lekturę, o której szybko nie zapomnę. 

Polecam.

poniedziałek, 7 lutego 2022

Ostateczne rozwiązanie. Historia holokaustu. Hans Mommsen

 

TYTUŁ: Ostateczne rozwiązanie. Historia holokaustu.
AUTOR: Hans Mommsen 
WYDAWNICTWO: Wydawnictwo RM
GATUNEK: literatura faktu
STRON: 232
DATA PREMIERY: 18 marca 2020



Zdjęcie autorskie Iza w labiryncie książek



W przypadku wielu książek ważna jest postać autora. Tak jest w tym przypadku. Hans Mommsen był niemieckim historykiem żyjącym w latach 1930-2015. Teoretycznie powinien pamiętać część opisywanych przez siebie wydarzeń. Dla mnie istotnym faktem jest, że ten niemiecki historyk zadawał sobie to samo pytanie, które i mnie nie daje spokoju: jak mogło dojść w Europie w XX wieku do takiego ludobójstwa, jakim był Holocaust? Czy udało Mu się znaleźć odpowiedź?

Autor zaczyna analizę tematu od antysemityzmu w Republice Weimarskiej, awansu NSDAP, z dokładnością opisuje powstanie ustaw norymberskich, jak przebiegało wyłączanie Żydów z gospodarki, publiczny lincz w Noc Kryształową, opisuje politykę przesiedleń w czasie drugiej wojny światowej, zagładę rasową w Związku Radzieckim i w Generalnym Gubernatorstwie, aby przenieść się do Auschwitz jako symbolu „ostatecznego rozwiązania kwestii żydowskiej". Kończy na dniu 17 lipca 1942 roku. Dlaczego? A to już trzeba doczytać.

Książka jest napisana przystępnym językiem, choć miałam obawy czy historyk potrafi napisać książkę dla szerszego grona odbiorców. Fakty przedstawione w szerokim świetle wielu innych aspektów, jak chociażby społecznych czy gospodarczych. Autor łączy niektóre fakty, wysnuwa wnioski, pokazuje zależności. Nie ocenia, ale zadaje pytania, na które czytelnik będzie szukał odpowiedzi.
Mommsen zwraca uwagę na słowa, którymi posługują się naziści. Są specjalistami od propagandy i mistrzami eufemizmów. Pierwszy z brzegu przykład: nie mówią o wywózkach ludności żydowskiej  tylko o przesiedleniach. Takich motywów jest w książce więcej. 

A gdyby ktoś zechciał zgłębiać temat jeszcze dokładniej, to polecam bibliografię. Zawiera się ona na 40 stronach!!! Polecam uwadze.

Czy ja dowiedziałam się czegoś nowego? Nie. Ale ja czytam książki z tej tematyki od ćwierćwiecza.
Czy książka jest idealna dla osób, które dopiero co zainteresowały się tą tematyką? Tak. Pozwoli poznać temat i, najważniejsze, usystematyzować posiadaną wiedzę.

Czy uzyskałam odpowiedź na pytanie z początku tekstu? Nie, ale dostałam w tej książce mnóstwo tematów do rozważań, które mogą mnie doprowadzić do tych odpowiedzi. Na wiele aspektów spojrzałam inaczej i kilka mnie zaintrygowało.

Czy polecam? Jak najbardziej! Od takich książek powinno zaczynać się zgłębiać historię Europy w XX wieku.

niedziela, 6 lutego 2022

Samobójcy. Listy z nazistowskich Niemiec. Christian Goeschel

 

TYTUŁ: Samobójcy. Listy z nazistowskich Niemiec. 
AUTOR: Christian Goeschel
WYDAWNICTWO: Wielka Litera
GATUNEK: literatura faktu
STRON: 304
DATA PREMIERY: 26 stycznia 2022


Zdjęcie autorskie Iza w labiryncie książek



Christian Goeschel to niemiecki historyk, rocznik 1978, który specjalizuje się tematyce dotyczącej Niemiec i Włoch. W trakcie swojej kariery naukowej przyglądał się zmianom w zachowaniu ludzi na przestrzeni lat. I tak powstała ta książka.

Autor podzielił opisywany przez siebie okres na pięć części.
W pierwszej analizuje samobójstwa w Republice Weimarskiej. Zastanawia się jak zakończenie pierwszej wojny światowej wpłynęło na postawy niemieckich obywateli. I jak traktat Wersalski przyjęli ci, którzy nie mogli pogodzić się z klęską Niemiec.
Druga część to samobójstwa pod znakiem swastyki, czyli lata 1933-1939. Przygląda się zmianom, jakie zachodzą w społeczeństwie pod rządami Hitlera. I rozważa przyczyny, które skłoniły Niemców do pożegnania się z życiem: warunki polityczne czy społeczne.
W trzeciej części bada zjawiska samobójstw niemieckich Żydów w latach 1933-1945. Polecam szczególnie tej rozdział, gdyż pokazuje jak ewaluowały represje wobec Żydów na przestrzeni lat. I jak reagowało niemieckie społeczeństwo na te zmiany.
Czwarta część obejmuje lata 1939-1944 i autor w niej bada przyczyny samobójstw w tak trudnym czasie, jakim jest wojna. Czy poczucie ciągłego zagrożenia miało wpływ na decyzję o odebraniu sobie życia?
Ostatnia część zaczyna się od słów:

Wiosną 1945 roku istnienie Trzeciej Rzeszy zakończyła masowa fala samobójstw. 

I tu podobnie, jak po zakończeniu pierwszej wojny światowej, nie wszyscy chcieli pogodzić się z takim zakończeniem konfliktu zbrojnego, a część z obywateli niemieckich uciekła w ten sposób przed odpowiedzialnością za swoje czyny.

W każdym z rozdziałów autor przytacza oryginalne listy samobójców oraz inne dokumenty. Choć uprzedza na początku książki, że niektóre nazwiska zostały zmienione zgodnie z prawem niemieckim chroniącym dane osobowe.
Na mnie zrobiła duże wrażenie bibliografia. Ponad 30 stron!!! To informacja dla tych czytelników, którzy poczują niedosyt i będą chcieli zgłębiać temat dalej.
Czyta się płynnie, pomimo dużej ilości nazwisk, dat i nazw. I najważniejsze: autor nie ocenia. Zastanawia się, rozważa, rozkłada na czynniki pierwsze powody, które wpłynęły na decyzję o zakończeniu życia, ale wnioski do wyciągnięcia pozostawia czytlenikowi.

Podsumowując: literatura faktu, która pozwala przyjrzeć się Niemcom i ich decyzjom dotyczącym  własnego życia w latach 1919-1945.

Polecam.

piątek, 17 grudnia 2021

Sierota z Warszawy. Kelly Rimmer

 

TYTUŁ: Sierota z Warszawy
AUTOR: Kelly Rimmer
WYDAWNICTWO: Znak Horyzont
GATUNEK: literatura współczesna
STRON: 384
DATA PREMIERY: 10 listopada 2021


Zdjęcie autorskie Iza w labiryncie książek


W kwietniu 2020 roku przeczytałam książkę tej autorki pt. Tego ci nie powiedziałam. Zrobiła na mnie bardzo duże wrażenie. Tak dobrze je zapamiętałam, że postanowiłam sięgnąć po najnowszą powieść Rimmer. Czy i ta była równie dobra, jak poprzednia?
Jest to powieść, której akcja dzieje się w okupowanej Warszawie, a dokładnie w getcie warszawskim. Sięgając po tego typu książkę zawsze mam obawy, jak autor poradzi sobie z tłem historycznym. Wojna jest, przynajmniej dla mnie, tematem wymagającym. Nie tylko trzeba trzymać się faktów, ale jeszcze pilnować, aby nie wpaść w kicz czy pompatyczność.

Bohaterami jest dwójka nastolatków: Elżbieta i Roman. Żyją po dwóch stronach muru otaczającego getto. Każde z nich jest doświadczone przez los i ma zupełnie inne problemy dnia codziennego. W pewnym momencie życie łączy losy tych dwojga. Z pełną premedytacją nie zagłębiam się w szczegóły, gdyż autorka tak prowadzi fabułę, aby odkrywać pewne fakty i emocje stopniowo, czym bardzo rozbudza ciekawość.

Na kartach powieści śledzimy wydarzenia dziejące się w getcie. Autorka skrupulatnie odrobiła lekcję. Mamy powstanie getta, realnie przedstawione warunki życia, działalność różnych organizacji, powstanie w getcie warszawskim, ale też powstanie warszawskie. Taka mała przemycona lekcja historii.
Spotkamy na kartach powieść wielką osobowość Warszawy, tj. Janusza Korczaka. Opis Jego marszu na Umschlagplatz wraz z dziećmi do pociągu jadącego do Treblinki z pewnością pozostawi niejednego czytelnika we łzach. Ale jest też postać fikcyjna inspirowana znaną osobą. Postać pewnej kobiety i jej działalności nieodparcie kojarzy się z Ireną Sendlerowej.
A ja podczas czytania miałam nieodparte wrażenie, że autorka na kartach tej powieści chciała oddać hołd tej dwójce bohaterskich Polaków. Przynajmniej ja to tak odebrałam.

Podsumowując: bardzo dobra opowieść o dwójce nastolatków z bogatym tłem historycznym napisana pięknym językiem i bez wzbudzania taniej sensacji. 

Polecam. 

niedziela, 10 października 2021

Wojna lekarzy Hitlera. Bartosz T. Wieliński

 

TYTUŁ: Wojna lekarzy Hitlera.
AUTOR: Bartosz T. Wieliński
WYDAWNICTWO: Agora SA
GATUNEK: literatura faktu
STRON: 560 
DATA PREMIERY: 14 kwietnia 2021

Zdjęcie autorskie Iza w labiryncie książek



Wieliński to polski publicysta, politolog i dziennikarz „Gazety Wyborczej".
Od lat zajmuje się tematyką niemiecką. I polityczną, i historyczną.
Pierwszy raz spotkałam się z Jego książką, która nosiła tytuł Źli Niemcy. Można znaleźć post o tej książce na blogu wpisując w lupkę nazwisko autora.
Po tą sięgałam z obawą. Troszkę niepokoiła mnie objętość. 
Ale czy książka, która nie spełniła oczekiwań może być świetna?

Karl Brandt i Theo Morell to dwaj osobiści lekarze Adolfa Hitlera. Dwaj doktorzy z zupełnie odmiennym podejściem do medycyny. I to ich historia jest osią tej książki. Choć, nie wiem czemu, myślałam, sięgając po tę książkę, że to będzie wyłącznie historia Brandta i Morella. Że autor skupił się na tych dwóch medykach i ich pracy dla Wodza III Rzeszy. Okazało się jednak, że Wieliński wykonał kawał dobrej roboty i przyjrzał się niemieckim lekarzom całościowo i przekrojowo. 

Wieliński wziął na tapet także innych lekarzy pracujących w okresie Hitlera u władzy. I to, co opisał przyprawiało o gęsią skórkę podczas czytania. Dlaczego? Dlatego, że medycy, którzy składali przysięgę ratowania życia i zdrowia ludzi, robili dokładnie coś innego. Przykładem jest choćby akcja T4 w ramach której pozbawiali życia ludzi niepełnosprawnych i chorych umysłowo. Traktowali ich jak pasożyty na zdrowym organizmie społeczeństwa. Prowadzili pseudoeksperymenty na więźniach, głodzili ludzi i szukali najbardziej skutecznej metody na masowe zabijanie ludzi. I choć, kiedy słyszy się o lekarzach zbrodniarzach w okresie drugiej wojny światowej, to prawie każdy powie: Josef Mengele, to po przeczytaniu tej książki okazuje się, że zbrodniczych lekarzy było znacznie więcej i byli oni najczęściej anonimowi i pracujący na zamkniętymi murami szpitali czy laboratoriów. Ale nie tylko lekarze pozbawiali życia, ale też inny personel medyczny działał równie skutecznie. Większość z tych osób nigdy nie została rozliczona ze swoich poczynań, a przecież w samej akcji T4 zginęło ponad 200 tysięcy osób. Choć są to tylko dane szacunkowe.

Tematów poruszonych przez autora jest znacznie więcej. Ale to właśnie akcja T4 zrobiła na mnie największe wrażenie pomimo tego, że przecież posiadałam już wiedzę z zakresu tej tematyki.
Moim zdaniem jest to książka dla osób, które mają choć niewielkie pojęcie o opisywanych tematach. Pada tu dużo nazwisk, nazw miejsc i dat. Można się pogubić nie mając podstawowych informacji.
Jest to jedna z najdłużej czytanych książek, ale nie dlatego, że była nudna. To jest tego typu lektura, która wymaga dużego skupienia, a czasami i przestojów w czytaniu, żeby złapać oddech ze względu poruszane zagadnienia. Uprzedzam osoby szczególnie wrażliwe. Niektóre opisy mogą przyprawić o łzy.

Podsumowując: kłaniam się nisko autorowi za przygotowanie do tematu i prostotę w przekazie, przecież, trudnych tematów. Dziękuję za bardzo wiele poruszonych wątków i danie mi powodów do przemyśleń i refleksji. Nie tylko nad rolą lekarzy i medycyny, ale także o społeczeństwie, władzy, polityce, ambicjach, obsesji i pasji.

Polecam. 

sobota, 4 września 2021

Jak wychować nazistę. Reportaż o fanatycznej edukacji. Gregor Ziemer

 

TYTUŁ: Jak wychować nazistę.
 Reportaż o fanatycznej edukacji.
AUTOR: Gregor Ziemer 
WYDAWNICTWO: Znak Literanova
GATUNEK: literatura faktu
STRON: 232
DATA PREMIERY: 1 września 2021



Zdjęcie autorskie Iza w labiryncie książek



Od bardzo dawna zastanawiam się, jak mogło dojść do Holocaustu. I dlatego sięgam po książki, które mogą mi udzielić odpowiedzi na to pytanie. Kiedy zobaczyłam tę książkę, to pomyślałam sobie, że może ona, choć w niewielkim stopniu zaspokoi moją ciekawość. Historia Niemiec w latach 1933-1945 jest dla mnie i przerażająca, i intrygująca jednocześnie. 

Jeszcze zanim zaczęłam czytać, to przypomniała mi się inna książka, którą określono jako List w butelce z nazistowskich Niemiec. A tytuł to Podróżny autorstwa Ulricha Alexandra Boschwitza. Książka ta została odnaleziona po 80 latach od napisana i pokazywała życie w Niemczech w latach 30 XX wieku z perspektywy Żyda. Prześladowanego i przerażonego  Żyda. 
A ten reportaż też można określić tym samym zdaniem: List w butelce z nazistowskich Niemiec. W obu przypadkach, i u Boschwitza i u Ziemera dostajemy relację z „pierwszej ręki", tzn. od osoby, która była świadkiem opisywanych zdarzeń. Z tym że Gregor Ziemer był amerykańskim pedagogiem, pisarzem i korespondentem. Mieszkał w Niemczech od 1928 do 1939 roku i pełnił funkcję dyrektora Szkoły Amerykańskiej w Berlinie. I właśnie z perspektywy obcokrajowca przyglądamy się nazistowskiej edukacji lat 30 XX wieku. Uważam, że jest to istotna informacja, że książkę napisał ktoś, kto był wychowany w innej kulturze niż europejska. 

Gregor Ziemer w swoim reportażu opisuje bez owijania w przysłowiową bawełnę jak wyglądało szkolnictwo w Niemczech. Świadczy, chociażby o tym to, że wprost pisze o tym, w jaki sposób zdobył pozwolenie na zwiedzanie placówek oświatowych. Dobra kawa w kraju ogarniętym wojną otwierała wiele drzwi, jak się okazuje. 

I zaraz na początku książki pada pytanie:
- Kiedy partia nazistowska zaczyna interesować się niemieckim dzieckiem? (...)
- Zanim zostanie poczęte.

I dalej wcale nie jest lepiej.

Ziemer zaczyna swoje odwiedziny w szpitalu miejskim dla kobiet. I widzi na własne oczy sytuacje, w które nie może uwierzyć. Potem wizytuje żłobki i przedszkola, gdzie przyjmowano tylko zdrowe dzieci pochodzenia czysto aryjskiego. Spotyka Pimpfa, dziecko z najmłodszych oddziałów Hitlerjugend, chłopców z Deutsches Jungvolk, dziewczynki z żeńskiej sekcji Hitlerjugend, czyli Bund Deutscher Mädel (Związek Niemieckich Dziewcząt), nastolatków z Hitlerjugend. Odwiedza uniwersytety i rozmawia ze studentami. Przemierza wszystkie etapy nauki. To, co widzi i czego doświadcza jest trudne do zrozumienia, to z jednej strony. Choć zanim usiadłam do lektury, to wiedziałam jak ta edukacja wyglądała. Nie opisuję szczegółów z premedytacją, żeby każdy czytelnik sam doświadczył emocji podczas czytania. 

Na uwagę zasługują cytowane słowa nauczycieli i polityków, teksty piosenek, fragmenty podręczników, przykładowy plan szkolnych zajęć czy wypowiedzi uczniów. Do tego zdjęcia, które obrazują czytane słowa.
Autor zadaje mnóstwo pytań wynikających z zauważonych różnic pomiędzy amerykańskim systemem edukacji a niemieckim. Komentuje także zauważone sytuacje czy słowa. Daje to ciekawy obraz szkolnictwa. To wszystko skłania do wielu przemyśleń. I nie da się uniknąć pytań o rolę edukacji czy systemy kształcenia w ogóle. 

Czy dostałam odpowiedź na swoje pytanie z początku tekstu? Po części tak. Jak stworzyć oddane wojsko? Trzeba zacząć już od najmłodszych lat. Wpajać ideologię, rozkazywać, nasączać złem młode głowy, nie pozwalać samodzielnie myśleć, wyróżniać się, zabraniać  okazywania słabości czy inności. Być identycznym trybikiem w maszynie indoktrynacji. Zawładnąć całym życiem dziecka czy dorastającego człowieka i nie pozwolić mu na swobodę w żadnej dziedzinie życia.

Podsumowując: niesamowicie ważny reportaż pokazujący jak ważna jest edukacja, a jak nonsensowna jest w niej polityka.

Polecam.


Egzemplarz recenzyjny dzięki uprzejmości Wydawnictwa Znak Literanova

sobota, 21 listopada 2020

Dziewczyny wodza. Tim Heath


TYTUŁ: Dziewczyny wodza
AUTOR: Tim Heath 
WYDAWNICTWO: Bellona
GATUNEK: literatura faktu/wspomnienia
STRON: 390
DATA PREMIERY: 24 października 2019

Zdjęcie autorskie Iza w labiryncie książek




Dziś o kolejnej książce co, do której mam mieszane uczucia. I choć nie mam poczucia straconego czasu, to jednak pozostał lekki niesmak. 

Tim Heath przeprowadził wiele rozmów z kobietami, którym okres dzieciństwa i wczesnej młodości przypadł na lata 30 XX wieku w Trzeciej Rzeszy. Wszystkie one przystępowały do organizacji Jungmädelbund albo Bund Deutscher Mädel. Były to sekcje żeńskie nazistowskiej organizacji młodzieżowej Hitlerjugend. Dla formalności dodam tylko, że od 1936 roku Ustawa o Hitlerjugend przewidywała obowiązkowe członkostwo w BDM dla wszystkich dziewcząt od 10 do 18 roku życia. Te wspomnienia są bardzo różne i można je oceniać na kilka sposobów. Ale niewątpliwie są cennym zapisem przeżyć świadków tamtych wydarzeń. Ja daleka jestem od oceniania tych kobiet. Nie żyłam w tamtych czasach i nie byłam poddana propagandzie nazistowskiej. Czytałam z zaciekawieniem. W poprzednim wpisie na blogu pisałam właśnie o wspomnieniach mężczyzny, który jako chłopiec działał w Hitlerjugend. I teraz mam pełniejszy obraz młodzieży, której przyszło żyć pod władzą Hitlera. I jest on, w moich oczach, przerażający. I tutaj, jak w poprzedniej książce zwróciłam uwagę, pisząc kolokwialnie, na „pranie mózgu" dzieci niemieckich. Tu akurat dzieci, ale jeśli ktoś zna historię XX wieku, to nie tylko dzieci. Daje do myślenia.
I to jest na tyle, jeśli chodzi o plusy tej książki.

Autor w moich oczach nie udźwignął tematu. Książka, która ma aspiracje do bycia książką historyczną nie posiada przypisów do faktów i cytatów na które powołuje się autor. Niesamowite. Opiera się na aktach brytyjskich archiwów. Przywołuje różne fakty i wypowiedzi. Czasami dość kontrowersyjne. I nie podaje źródeł? Pierwszy raz się spotkałam z tym, że tłumacz (!) dodaje przypisy od siebie. A gdzie bibliografia?
I do tego osobiste poglądy autora, które, przynajmniej dla mnie, były zupełnie zbędne. Nie interesuje mnie co autor myślał o swoich rozmówczyniach i czasach w których żyły. Poglądy Pana Tima o tym, że wojska alianckie były moralnie nieskazitelne, a wojskie rosyjskie to hordy dzikusów mógł autor zostawić dla siebie. Bardzo, ale to bardzo nie lubię generalizowania. Tak samo jak przytaczania niepotwierdzonych faktów. Ciekawa jestem gdzie wyczytał, że dziewczęta z BDM brały udział w Powstaniu Warszawskim?

Podsumowując: świetny pomysł na zachowanie wspomnień osób, którym dane było żyć w czasie Trzeciej Rzeszy. Autor kompletnie nie podołał zadaniu. Minusy za przytaczanie niepotwierdzonych faktów i brak bibliografii, a plusy za ocalenie wspomnień i wiele ciekawych zdjęć.

Polecam. Jednak polecam. Tylko ze względu na pamięć o tych kobietach.


Kruchy lód. Krzysztof Bochus

    TYTUŁ :   Kruchy lód AUTOR :  Krzysztof Bochus  WYDAWNICTWO : Skarpa Warszawska GATUNEK:  kryminał STRON : 368 DATA PREMIERY:  13 marca ...