Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zaginięcie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zaginięcie. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 29 sierpnia 2021

Zabawa w chowanego. Guillaume Musso

 

TYTUŁZabawa w chowanego
AUTOR: Guillaume Musso
WYDAWNICTWO: Albatros
GATUNEK: literatura współczesna
STRON: 256
Data premiery: 11 sierpnia 2021



Zdjęcie autorskie Iza w labiryncie książek



Są tacy autorzy, których książki biorę w ciemno. To takich należy Musso. Przeczytałam wszystkie książki tego Francuza wydane w Polsce. Z zachwytem bywało różnie. Jedne lepsze, inne dobre. Po tę sięgałam bez obaw. 

Prawie o wszystkich powieściach tego autora można napisać podobnie. Złośliwcy pewnie powiedzą, że pisze on na jedno kopyto. Ale mnie ten schemat odpowiada. 
O czym jest ta książka? O pisarce, pisarzu, wydawcy. O prywatności, mediach, sławie i niemocy pisarskiej. O Francji i USA. O rzeczywistości i fantazjach. 
Ale Musso prowadzi fabułę w sposób dla siebie bardzo charakterystyczny. Trudno pisze się o jego książkach. Bo jak napisać tak, żeby nie zdradzić istotnych wątków?

W telegraficznym skrócie wygląda to tak:
* autor tworzy mieszankę gatunkową: jest trochę thrillera, trochę obyczajówki, trochę romansu i to wszystko okraszone odrobiną tajemniczości.
* akcja jest prowadzona tak, że w zasadzie zakładka nie jest potrzebna. Siadasz, czytasz i nagle koniec.
* Musso potrafi przykuć moją uwagę w sposób, który u innych pisarzy jest niespotykany.
* elementy zaskoczenia i zwroty akcji rozbudzają ciekawość do czerwoności.
* w trakcie czytania moja ilość wymyślonych zakończeń jest ogromna, a i tak autor zawsze zrobi mnie w przysłowiowego konia.
* w tej, jak i w wielu innych powieściach, autor, w moim odczuciu, podejmuje tematykę czy problem, który skłania do myślenia i refleksji.
* mnie niezmiennie zachwyca plastyczny język i ogromna wrażliwość tego twórcy.
* w niektórych powieściach miałam wrażenie, że książka ma drugie dno. Tak też było teraz. Ale ja go nigdy nie zdradzam, ale zachęcam do samodzielnych poszukiwań.

Ta nowość, jak i inne powieści Musso mają jedną wadę. Za szybko się kończą. 

Podsumowując: uwielbiam Pana, Panie Guillaume Musso!

PS To pisałam ja, nieustająca fanka.


wtorek, 25 grudnia 2018

Zniknięty. Anna Robak-Reczek

TYTUŁ: Zniknięty
AUTOR: Anna Robak-Reczek
WYDAWNICTWO: Wydawnictwo BIS
GATUNEK: powieść obyczajowa
STRON: 415
DATA PREMIERY: 24 maja 2018

Egzemplarz recenzyjny dzięki uprzejmości  Autorki

Zdjęcie autorskie Iza w labiryncie książek




Książka ta zwróciła moją uwagę z kilku powodów. 
Opis z okładki: "Historia współczesnej rodziny z zagadką z przeszłości w tle".
Okładka: uwielbiam takie klimaty: filiżanki uwielbiam, kolekcjonuje stare zdjęcia i zakochana jestem w robótkach ręcznych.
Autorka: polska kobieta, która popełniła debiut. 
Ale czy to wystarczyło, aby być zadowoloną z lektury?

W okresie świątecznym szczególnie odczuwamy brak bliskich osób. Puste miejsce przy stole, choć symboliczne, to jednak wywołuje nostalgię i tęsknotę za nieobecnymi. Jeśli osoba zmarła, to możemy opłakać swoją stratę. A co, jeśli ukochany mąż i ojciec znika nagle bez słowa wyjaśnienia? Poszukiwania nic nie wnoszą. Kobieta sama wychowuje dzieci, a one prawie nie pamiętają ojca. Zostaje po nim tylko trochę wspomnień... 

Osią tej powieści jest zaginięcie mężczyzny. Główna bohaterka, Irena, dziś już w podeszłym wieku, wspomina męża. Wygląda na to, że jest pogodzona ze swoim życiem.
Syn Paweł, starsze z dzieci, nie może pogodzić się z utratą ojca. Poszukuje wyjaśnień i nie pozwoli rodzinie zapomnieć. Chce znać odpowiedzi na nurtujące go pytania. Bo ojca jednak pamięta...
Córka Marta niewiele pamięta tatę. Nie czuje z nim żadnego związku emocjonalnego i nie wraca do przeszłości.
Czy Paweł rozwiąże zagadkę z przeszłości?
Czy Irena w końcu dowie co się stało z jej mężem?
Czy Marta będzie zadowolona z tego, co odkryje jej brat?

Jak to z przeszłością i zagadkami bywa i tu nasuwa się mnóstwo pytań. Ale na każde z nich czytelnik sam będzie musiał sobie odpowiedzieć.

Co mnie w tej powieści się spodobało?
Niespieszność akcji i  powolne odkrywanie tajemnic. Doceń, bo to ja piszę, niecierpliwiec i raptus.
Przemycona dawka historii. Bardzo ciekawie to autorka wymyśliła.
Wielowymiarowi bohaterowie, z których każdy jest inaczej wykreowany i tak przedstawiony, że z każdym z nich chciałabym porozmawiać przy szklance herbaty. Jednym słowem polubiłam ich.
Relacje rodzinne i przeszłość, która dzieli. Pewnie wielu czytelników odnajdzie w tym zakresie coś dla siebie.
Odrobina sensacji, niedomówień i poszukiwań, która zadowoli czytelnika gustującego w zagadkach z  przeszłości.
Urzekł mnie też klimat tej książki. Bo nie wszystko w życiu jest czarno-białe. Nie wszystko jednoznaczne. I czasami trudno wydać ocenę.
Zakończenie, którego się domyśliłam dość szybko wcale nie popsuło mi odbioru tej książki. Z przyjemnością czytałam i czekałam z każdą kartką czy to, co i jak uknułam sprawdzi się.

Jednym słowem: polecam!

sobota, 31 marca 2018

Znajdź mnie. J.S. Monroe {RECENZJA PRZEDPREMIEROWA}

TYTUŁ: Znajdź mnie
AUTOR: J.S. Monroe
WYDAWNICTWO: W.A.B.
GATUNEK: thriller
STRON:  445
DATA PREMIERY: 4 KWIETNIA 2018

Egzemplarz recenzyjny dzięki uprzejmości Wydawnictwa W.A.B.


Zdjęcie autorskie Iza w labiryncie książek




Uwielbiam thrillery. Ale też mam wobec nich duże wymagania. Nie każdemu udaje się wywołać gęsią skórkę i suchość w gardle ze strachu. A temu się udało...

Przyznaję się bez bicia: autora nie znam. Ale z okładki dowiedziałam się, że ten Brytyjczyk napisał już 5 thrillerów szpiegowskich pod swoim prawdziwym nazwiskiem, a dopiero ten wydał pod pseudonimem.
Podchodziłam pełna obaw do tej książki. Ostatnio doświadczam samych rozczarowań jeśli chodzi o głośno reklamowane hity. 

To jedna z tych lektur, których streszczanie fabuły nie jest możliwe. Dlaczego? Bo wtedy trzeba by było zdradzić istotne wątki fabuły. A nie o to tu chodzi... Napiszę tylko, że Jar nie może się pogodzić ze śmiercią swojej ukochanej Rosy i wciąż, po pięciu latach od jej śmierci, szuka jej. Tylko, że nikt mu nie chce uwierzyć, że Rosa żyje. A Jar ją widział ostatnio...

Fabuła poprowadzona jest tak, że od samego początku moje ciekawość zostaje pobudzona maksymalnie. Cały czas, podczas czytania, zastanawiam się czy to Jar ma problem z żałobą po ukochanej czy sam traci zmysły? Wierzyć mu czy nie? Co jest prawdą, a co zwidami? Kibicować mu czy uznać za chorego? Oj, miałam mieszane uczucia. I, w pewnym momencie, zaczęłam mu bardzo współczuć.  Mężczyzna nie może pogodzić się z utratą ukochanej... tyle lat... tęskni... szuka jej...

I tak sobie spokojnie czytam, współczując Jarowi i rozmyślając nad tym czy Rosa rzeczywiście umarła, aż tu powoli akcja zaczyna nabierać tempa i, gdzieś tak od połowy książki, już nie mogłam się oderwać. Czytałam coraz szybciej i szybciej, a w pewnych momentach wstrzymywałam oddech i krzywiłam twarz z obrzydzenia.

Tematyka poruszona w tym thrillerze jest szeroka. Autor spowodował, że jeszcze długo będę myślała nad pewnymi sprawami. Jeżeli jeszcze nie zachęciłam Cię do sięgnięcia po tę nowość, to zadam Ci kilka pytań. Jeśli choć na dwa odpowiesz tak, to musisz przeczytać tę książkę.

Czy lubisz się czuć ciarki na plecach kiedy czytasz thrillery?
Czy lubisz, kiedy autor przedstawia, obok głównego wątku,  pewien problem społeczny i rozbudowuje tło obyczajowe?
Czy podoba Ci się to, że po przeczytaniu książki, temat poruszony w niej, siedzi Ci w głowie jeszcze kilka dni?
Czy zdarzyło Ci się kląć podczas czytania? 
Czy po skończeniu lektury szukałeś informacji w internecie na tematy poruszone w książce?
Czy wierzysz w to, że każdy człowiek ma w sobie iskierkę dobra?
Czy kochasz zwierzęta?
Czy wierzysz, że rozwój przemysłu farmaceutycznego idzie w odpowiednim kierunku?
Czy etyka w zawodzie jest ważna?

Mogłabym jeszcze wiele pytań napisać. Pytań, z którymi zostawiła mnie ta nowość.

Książka otrzymuje u mnie ocenę 9/10. 
Dla mnie małym minusem było zbyt długi początek, w który nie od razu się wciągnęłam. Doceniłam go dopiero po zakończeniu czytania. 
Plusami są dobrze poprowadzona fabuła, rozbudzenie ciekawości czytelnika, interesujący bohaterowie, zaskakujące zakończenie, poruszona problematyka społeczno-obyczajowa, wywołanie napięcia i przyspieszonego oddechu oraz pewne opisy przy których moja wrażliwość cierpiała. Czyli dostałam to, czego oczekiwałam od dobrego thrillera.

Polecam.

Zdjęcie autorskie Iza w labiryncie książek; to nosi podpis: pies labrador ma parcie na szkło...

Kruchy lód. Krzysztof Bochus

    TYTUŁ :   Kruchy lód AUTOR :  Krzysztof Bochus  WYDAWNICTWO : Skarpa Warszawska GATUNEK:  kryminał STRON : 368 DATA PREMIERY:  13 marca ...