poniedziałek, 15 maja 2023
Dolina gniewu. Krzysztof Bochus
czwartek, 30 grudnia 2021
Imię Pani. Cisza. Krzysztof Koziołek
czwartek, 5 sierpnia 2021
Imię Pani. Misja. Krzysztof Koziołek
poniedziałek, 17 maja 2021
Glatz. Tomasz Duszyński
wtorek, 20 października 2020
Wachmistrz. Krzysztof Bochus.
TYTUŁ: Wachmistrz
AUTOR: Krzysztof Bochus
Dziś pisze te słowa fanka szczęśliwa,
która w pochwałach nie jest gorliwa.
Dorwała książkę swojego ulubionego autora
i teraz by czytać-w łóżku leży niczym chora.
Chce pod kocem się chować i do Gdańska się przenieść
i razem z Abellem zwiedzać rogatki przedmieść .
Wachmistrz Kukulka oczywiście nam pomoże
i zrobi z podejrzanym co tylko „nie daj Boże”!
Czy i w tym tomie mój zachwyt się utrzyma?
Czy raczej będzie rozczarowująca zadyma?
Przenieśmy się więc do Wolnego Miasta Gdańska,
a tam prawie każda noc zapowiada się chuligańska.
Ach te lata dwudzieste wieku dwudziestego!
Toż to czas rozwiązłości i zła wszelakiego.
Są tu bracia niczym Al Capone i złe charaktery,
handlarze, szmuglerzy i „proszkowe" kartery.
Wachmistrz Kukulka i radca Abell wespół razem
nikomu niczego nie puszczą płazem.
W nocy czeluściach giną blond piękności.
Ktoś je porywa czy zaprasza w gości?
Panowie śledczy nie mając zaplecza technicznego,
muszą złapać sprawcę strasznie zbrodniczego.
Ale jak to? Nie ma internetu ani komputera,
ani nawet ministerialnego helikoptera.
Jak tu odnaleźć sprawcę okrutnego?
Jak tu nikt nie zna DNA żadnego?
Pan Wachmistrz co nie wczytuje się w prawa litery,
sam załatwia sprawy i nie patrzy na sławy jupitery.
Sprawcę dosięgnie sprawiedliwości ręka
i już nikogo nie będzie nękać.
Ale samo śledztwo to tylko część jedna,
bo ja w ocenie jestem wybredna.
Moje czytelnicze oko docenia innych smaczków wiele,
jak choćby mnóstwo nałogów i zła nosiciele.
Rosnący w siłę nazizm i poglądy antyfeministyczne
władza, pieniądze, wpływy i nadużycia polityczne,
niebezpieczni naukowcy, wyznawcy aryjskiej rasy,
a z drugiej strony bieda i w społeczeństwie brak kasy.
Do jakiego to wszystko zaprowadzi zakończenia?
Bo wszystko nie jest tu bez znaczenia.
Finał jak zwykle bierze z zaskoczenia,
a czytelnik nie może wyjść ze zdziwienia.
Czekam Autorze na kolejną premierę
i gęstą od zła atmosferę.
Mam
nadzieję, że wybaczysz mi grafomaństwo
i moje literackie chuligaństwo.
To ja pisałam, fanka Twoja niezmiennie
pozdrawiam ciepło i serdecznie jesiennie.
PS. Mam nadzieję tylko, że wszyscy dostrzegą żartobliwą formę mojej opinii. Bo sama opinia jak najbardziej serio :)
czwartek, 28 listopada 2019
Miasto duchów. Krzysztof Bochus
![]() |
| Zdjęcie autorskie Iza w labiryncie książek |
niedziela, 17 marca 2019
Nad Śnieżnymi Kotłami. Krzysztof Koziołek {RECENZJA PRZEDPREMIEROWA}
![]() |
| Zdjęcie autorskie Iza w labiryncie książek |
niedziela, 17 lutego 2019
Morze krwi, ziemia ognia. Maciej Paterczyk
![]() |
| Zdjęcie autorskie Iza w labiryncie książek |
Te wymogi spełniają kryminały Krzysztofa Bochusa i Krzysztofa Koziołka. Bardzo mi przypadły do gustu. A teraz dołącza do nich Maciej Paterczyk.
Sięgając po tę książkę, nie wiedziałam nic o autorze.
Z okładki "Morze krwi, ziemia ognia" dowiedziałam się, że nie jest to debiut autora. Pisarz, choć młody wiekiem, rocznik 1986, napisał już dwie powieści: "Ziemie niczyje" i "Na zgliszczach". Ukończył historię i dziennikarstwo na Uniwersytecie Szczecińskim. Ale od lat mieszka w Warszawie.
Czy ta powieść kryminalna, jak jest napisane na okładce, spełnia wymogi kryminału retro?
Czas: rok 1948. Czyli czas, którego autor nie może pamiętać. Czyli przeszłość.
Miejsce: Kamień Pomorski, czyli Ziemie Odzyskane. Miasto, gdzie mieszkają i Polacy, i Niemcy.
Bohater: komendant milicji Stanisław Brzeziński, kiedyś: przedwojenny prawnik warszawski, obecnie stróż prawa na Ziemiach Odzyskanych. Niejednoznaczny, kontrowersyjny, podejrzewany o chorobę psychiczną z powodu rozmów z nieżyjącą matką, dbający o wygląd i umiejący logicznie myśleć.
Interesująca zagadka: Jest, i to jak najbardziej interesująca. Są trupy, jest SB, jest policja i śledztwo. Autor wyprowadził mnie "w pole", nie udało mi się odgadnąć zakończenia.
Zakończenie: jak najbardziej przypadło mi do gustu. Nie tego się spodziewałam, nie takie zakończenie typowałam. Autorowi udało się mnie zaskoczyć, a to bardzo lubię.
Stanisław Brzeziński, obecnie komendant policji w Kamieniu Pomorskim, mężczyzna z tajemniczą przeszłością wojenną musi rozwiązać zagadkę zabójstw m.im milicjantów. Ma na karku zwierzchników i SB. I działa pod presją czasu. Czy uda mu się złapać mordercę?
Jestem bardzo zadowolona. Pierwsze spotkanie z autorem i od razu bardzo udane. Chętnie sięgnę po kolejne książki Paterczyka.
Co uznałam za plusy tej książki?
Klimat lat powojennych. Świetnie oddany. Okazuje się, że ogłoszenie końca wojny nie oznacza końca problemów. Nowe granice, nowe rządy i nowa rzeczywistość.
Zagadka kryminalna. Świetnie poprowadzona fabuła, jest niepewność i zakończenie, którego się nie spodziewałam.
Stanisław Brzeziński, obecnie komendant milicji. Polubiłam gościa, choć nie do końca jest idealny. Ma swoją przeszłość i swoje problemy. Ale umie logicznie myśleć i dosadnie komentuje rzeczywistość. A to lubię.
Mnie do gustu przypadły "rozmowy" komendanta z matką. Rodzicielką już nieżyjącą. Odznaczone kursywą słowa matki brzmiały jak wyrzut sumienia. I ja je tak odebrałam. Bardzo dobre studium wahań komendanta. Komendanta pełnego wątpliwości i pytań. Człowieka z krwi i kości.
Podsumowując:
Jest klimat lat czterdziestych XX wieku, jest interesująca zagadka, ciekawy bohater i zaskakujące zakończenie.
Polecam
niedziela, 22 lipca 2018
Imię Pani. Krzysztof Koziołek
A ponieważ jest to trzeci już retro kryminał tego autora, to nie będę się powtarzać.
Napiszę krótko:
* świetne połączenie kryminału z dużą dawką historii. I tu ważna uwaga: jeśli ktoś nie lubi opisów i mnóstwa dat, to niech nie czyta. Ja dałam się ponieś.
* opactwo w Krzeszowie opisane tak, że już jestem gotowa spakować się i jechać zwiedzać.
*kryminał z dużą ilością trupów. A to lubię.
*śledztwo, które kluczy i zawija w różne zakątki. Dałam się wmanewrować.
*rozwiązanie zagadki kryminalnej wbija w fotel. Ile ja się nagłówkowałam nad zakończeniem ... I tak nie zgadłam.
*bohaterowie dobrze nakreśleni i wzbudzający wiele emocji.
*duszny klimat małomiasteczkowy i wiszący w powietrzu niepokój w opactwie.
*zwracam uwagę na czas akcji: rok 1934. Warto zapamiętać.
*okładka rewelacyjnie oddaje treść książki.
*urzekł mnie styl pisania autora: lekko i ciekawie o historii, dowcipnie i z odpowiednią dawką siarczystego języka gdzie trzeba.
*kłaniam się nisko autorowi za przygotowanie do tematu. Wiele czasu musiał spędzić na zbieraniu materiałów.
Podsumowując: Polecam!
piątek, 20 lipca 2018
Wzgórze Piastów. Krzysztof Koziołek
![]() |
| Zdjęcie autorskie Iza w labiryncie książek |
Kruchy lód. Krzysztof Bochus
TYTUŁ : Kruchy lód AUTOR : Krzysztof Bochus WYDAWNICTWO : Skarpa Warszawska GATUNEK: kryminał STRON : 368 DATA PREMIERY: 13 marca ...
-
TYTUŁ : Dziewczyny z Wołynia. Prawdziwe historie. AUTOR: Anna Herbich WYDAWNICTWO: Wydawnictwo Znak Horyzont GATUNEK: wspomnien...
-
TYTUŁ : Kruchy lód AUTOR : Krzysztof Bochus WYDAWNICTWO : Skarpa Warszawska GATUNEK: kryminał STRON : 368 DATA PREMIERY: 13 marca ...
-
TYTUŁ: Nad Śnieżnymi Kotłami AUTOR: Krzysztof Koziołek WYDAWNICTWO: Akurat GATUNEK: kryminał retro STRON : 351 DATA PREMI...








